| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Lokaty > Lokaty strukturyzowane > Zarabianie na indeksach

Zarabianie na indeksach

Najczęściej wybieraną strategią inwestycyjną lokat strukturyzowanych jest tworzenie lokat opartych na indeksach. Część lokaty mająca przysporzyć nam zysków przeznaczona jest na kupno opcji opartej na specjalistycznym indeksie. W skład indeksu wchodzić mogą różnego rodzaju produkty: akcje spółek, surowce, waluty lub całe fundusze.

Konstruowanie produktów strukturyzowanych w oparciu o indeksy akcji to ciągle najbardziej popularny sposób ich tworzenia. Instytucje prześcigają się w oferowaniu coraz bardziej egzotycznych regionów na świecie i coraz węższych sektorów gospodarki, jednak cały czas doceniają zalety inwestycji w indeks. Największą są niskie koszty związane z pasywnym zarządzaniem pozycją po stronie emitenta lokaty i aktywnej po stronie wystawcy opcji. Po wyborze jednego bądź kilku indeksów oraz kupnie odpowiednich opcji, emitent nie musi obserwować rynku i zmieniać składu portfela. Pozycjami może zarządzać natomiast administrujący strategią, indeksami lub portfelami (nigdy nie jest to emitent lokaty strukturyzowanej).

Znacznie mniej czasochłonne (a więc i tańsze dla klienta) jest również dobieranie spółek czy instrumentów do koszyka. Wystarczy tylko wiedzieć na czym chce się zarabiać, a szeroki wachlarz indeksów branżowych i specjalistycznych umożliwia realizację nawet bardzo egzotycznych strategii inwestycyjnych.

Noble Bank zaoferował swoim klientom m.in. produkty: Skarby Pustyni (rozwiązanie oparte o notowania wyspecjalizowanych geograficznie funduszy inwestycyjnych) oraz Industry Impact. Pierwsza inwestycja koncentruje się na rejonie Bliskiego Wschodu oraz północnej Afryki, czyli obszarów cieszących się silnym wzrostem gospodarczym dzięki przychodom z eksportu surowców.

Lokatę Industry Impact oparto z kolei na indeksie spółek związanych z infrastrukturą rynków wschodzących. Aby pokazać ich potencjał, wystarczy przytoczyć dwa cytaty z majowego wydania „The Economist”: „Głównym problemem półwyspu (Indii) jest kiepski stan infrastruktury. W pięć lat do 2012 roku rząd planuje wydać na nią około 500 miliardów USD” i „Aby przyspieszyć rozwój turystyki i przemysłu, rząd Chin w pośpiechu buduje drogi, koleje i lotniska. W styczniu zapowiedział wybudowanie do 2020 roku 97 lotnisk, które dołączą do 142 posiadanych przez Chiny obecnie. Liczba portów mogących obsłużyć ponad 30 milionów pasażerów rocznie wzrośnie z 3 do 13. Do końca dekady, co roku inwestycje w infrastrukturę powinny rosnąć w tempie dwucyfrowym. W same koleje do 2010 roku planuje się zainwestować 200 miliardów USD”.

Do korzystania z dynamicznego rozwoju rynków emerging markets zachęca również Deutsche Bank i jego Benefit N11 oparty na Next 11. To koncepcja banku Glodman Sachs, który stosując te same założenia co w przypadku BRIC, poszedł o jeden krok dalej i wybrał grupę krajów rozwijających się, które w perspektywie dziesięcioleci będą konkurowały z największymi gospodarkami na świecie. Wśród jedenastki znalazły się m.in.: Meksyk, Korea Południowa, Wietnam, Turcja, Iran oraz Nigeria.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

AKB-POLAND

Nowoczesne oświetlenia w firmie

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »