| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Rynek walutowy > Jak duża jest skala kryzysu dłużnego krajów PIIGS?

Jak duża jest skala kryzysu dłużnego krajów PIIGS?

Nie dość, że euro nie umocniło się do poziomu 1,50 wobec dolara, to jeszcze straciło na wartości, spadając poniżej 1,40. Eksperci finansowi podkreślają, że ma miejsce eskalacja obaw, związanych z kryzysem zadłużenia strefy euro. Które kraje kandydują na bankruta?

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że cały mechanizm ratunkowy, jaki przyjęła Europa wobec najbardziej zadłużonych krajów, jest źle zaprojektowany. Europejski Fundusz Stabilności Finansowej działa w podobny sposób jak instrumenty CDO, które przyczyniły się do wybuchu ostatniego kryzysu dłużnego.

W przypadku obligacji, zabezpieczanych aktywami (CDO), winny był mechanizm działania. Łączono portfele kredytów o dobrej i złej jakości i jako jeden instrument – właśnie CDO – sprzedawano inwestorom. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że zbywane pożyczki posiadały najwyższą ocenę wiarygodności kredytowej. Mówiąc wprost, był to czarodziejski kapelusz, do którego wkładano (także) złe kredyty, a wyciągano nowy instrument, uznany za bardzo bezpieczny.

Na bardzo podobnej zasadzie działa Europejski Fundusz EFSF. „Inwestuje” w najbardziej zadłużone gospodarki, które, podobnie jak Grecja, bez tych środków stałyby się bankrutami. Natomiast agencje oceniają wiarygodność funduszu na AAA – najwyżej jak można. Łudząco podobny mechanizm…

Polecamy serwis: Kredyty

Tak samo musieli pomyśleć inwestorzy na rynku Forex, którzy zaczynają coraz bardziej wyprzedawać euro. W nocy 12 lipca kurs ostatecznie przebił psychologiczną barierę 1,40. Wydatną pomoc w tej kwestii okazała nowa szefowa MFW – Christine Lagarde, która powiedziała, że w kwestii Grecji nic nie jest pewne. Dodała również, że obecnie w MFW nie są dyskutowane kwestie kolejnego pakietu pomocowego. Reakcja dolara była natychmiastowa – nastąpił silny spadek w okolice 1,3950 w ciągu kilkudziesięciu sekund.

Analiza techniczna eurodolara w ujęciu tygodniowym pokazuje, że euro nie wyczerpało jeszcze potencjału spadkowego. Obecnie kurs znajduje się w trwającym od maja trendzie spadkowym (oznaczonym czerwonymi liniami). Wciąż jednak nie przebita pozostaje długoterminowa linia trendu wzrostowego, aktualna od czerwca ubiegłego roku. Już wkrótce powinna jednak zostać przetestowana. Wiele bowiem wskazuje na to, że rozpoczęte w maju spadki mogą być czymś więcej niż chwilowym odreagowaniem.

Kurs głównej pary na rynku Forex zmienił kierunek w pobliżu poziomu 1,47. Ten poziom wynika z analizy zasięgów fal. Na wysokości 1,46934 znajduje się 100% ekspansji Fibo od fali wzrostów 10.2008-11.2009 (jasnoniebieskie linie na wykresie). Ponadto, spadki zostały potwierdzone dwoma formacjami przenikania, utworzonymi na przełomie maj/czerwiec oraz czerwiec/lipiec br. Dodatkowo, silny sygnał wygenerował wskaźnik CCI, pokazując dywergencję spadkową. Kolejne szczyty EUR/USD z września 2010 i przełomu kwietnia/maja 2011 były coraz wyższe, tymczasem coraz niżej znajdowały się kolejne maksima CCI.

Eurodolar pokonał już pierwszą granicę spadków. Przebita została psychologiczna bariera 1,40. Jeżeli kurs zejdzie poniżej 1,37, wzrośnie prawdopodobieństwo zmiany kierunku ruchu. Na tym poziomie znajduje się długoterminowa linia trendu wzrostowego i zniesienie Fibo 38,2% od wzrostów 06.2010-05.2011. Euro może więc wpaść w kłopoty. Jest już naprawdę blisko – przed wspólną walutą została jeszcze ostatnia prosta.

Bartosz Boniecki,
Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Stawski Syty Adwokacka Spółka Partnerska

Specjalista w dziedzinie prawa inwestycji budowlanych, zamówień publicznych, nieruchomości, procesu zarządzania i transakcji nieruchomościami oraz prawa autorskiego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »