| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Komentarze rynkowe > QE3 w dalszym ciągu nurtuje uczestników rynku

QE3 w dalszym ciągu nurtuje uczestników rynku

Dzisiaj szef FED przyznał, że słabość amerykańskiej gospodarki może nie być chwilowa i przeciągnąć się w czasie dłużej niż się spodziewano na początku. Potwierdził przypuszczenia, zgodnie z którymi ryzyko deflacji jest realne – niewykluczone, że skłoni to bank centralny do udzielenia dodatkowego wsparcia amerykańskiej walucie.

W efekcie Wall Street ruszyła mocniej w górę, a na wartości stracił dolar. Spekulacje wokół ewentualnego programu QE3 znów powracają, chociaż z zapisków z ostatniego posiedzenia FED wynikało, że w łonie FOMC raczej nie będzie jednomyślności w kwestii ewentualnego QE3. Chyba że zobaczymy kolejną serię słabszych danych z USA.

Trudno obecnie określić, czy jakakolwiek forma QE3 jest obecnie realna i czy rzeczywiście rynek „kupi” dzisiejsze słowa szefa FED i na dłużej zacznie grać przeciwko dolarowi. Bo pomysłów na uzdrowienie amerykańskiej gospodarki, zwłaszcza przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi w USA, może być więcej. Chociażby wspominany w ostatnich komentarzach projekt drugiej odsłony Homeland Investment Act, który przez możliwe ulgi podatkowe dla firm, decydujących się na repatriację swoich zysków do USA, mógłby umocnić amerykańską walutę.

Przeczytaj również: Czy Barack Obama uzdrowi Amerykę?

Niemniej, w krótkiej perspektywie słowa szefa FED zmniejszają globalne ryzyko, co widać nie tylko po osłabieniu się dolara, ale też po ostrożnym wracaniu inwestorów na rynki wschodzące. Kurs EUR/PLN spadł po południu poniżej kluczowych 4,01, a USD/PLN zszedł poniżej ważnego poziomu 2,84. Nie oznacza to jednak, iż krótkoterminowe ryzyka zostały zupełnie zażegnane. O ile nie można wykluczyć, że jutrzejsza aukcja obligacji we Włoszech nie będzie zła i tym samym pokaże, iż rynki finansowe dadzą pewien kredyt zaufania Berlusconiemu i jego ministrowi finansów, to coraz więcej emocji budzi zaplanowany na piątek, nadzwyczajny szczyt przywódców Unii Europejskiej. Przeciwko są Niemcy, które uważają, że rozmowy nie przyniosą konkretnych rozwiązań w kwestii greckiej.

Polecamy serwis: Lokaty

W międzyczasie pojawiają się spekulacje na temat różnych scenariuszy planu dla Aten, także zakładające wykup obligacji przez Greków za połowę ich wartości (nie wiadomo jednak, jak miałoby to zostać rozwiązane technicznie, bo użycie środków z Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej nie należy do najłatwiejszych). Przeciwko wykorzystaniu EFSF do tej operacji, a także naciskaniu na inwestorów prywatnych, aby uczestniczyli w programie pomocowym dla Grecji, ponownie opowiedział się Europejski Bank Centralny – dzisiaj w osobie Jensa Weidmanna, szefa niemieckiej Buby i byłego doradcy ekonomicznego kanclerz Angeli Merkel. Zaznaczył, iż ECB musi trzymać się reguł działania. Co ciekawe, aprobatę dla szybkiego przyjęcia konkretnych rozwiązań dla Grecji wyraził dzisiaj Mario Draghi, który w listopadzie obejmie fotel szefa ECB. Na europejskich polityków naciskał też irlandzki w dniu dzisiejszym premier. Enda Kenny przyznał, że to nie Moody’s ma problem z Irlandią, ale Irlandia z Europą. Rzecznik Komisji Europejskiej nazwał decyzję agencji Moody’s, która obniżyła wczoraj rating Irlandii do śmieciowego, za „niezrozumiałą”.

Wzrost w okolice 1,4150 zaczyna zmieniać perspektywy techniczne na najbliższe dni. Jeżeli do wieczora nie powrócimy poniżej 1,41, to możliwość dalszych, silnych spadków EUR/USD w niedalekiej przyszłości ma prawo się oddalić. Nie należy wykluczać testowania okolic 1,4200-1,4220 w najbliższych godzinach wskutek „paniki krótkich”.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Smart MBC

ekspert z zakresu HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »