| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Komentarze rynkowe > Japonia kupi obligacje wyemitowane przez EFSF

Japonia kupi obligacje wyemitowane przez EFSF

Coraz więcej krajów poczuwa się do udzielenia wsparcia, chociaż symbolicznego, przechodzącej kryzys strefie euro. Leży to w ich interesie polityczno-gospodarczym. Minister finansów Japonii Yoshihiko Noda zadeklarował dzisiaj gotowość kupienia około 20 proc. obligacji, jakie zostaną w styczniu wyemitowane przez Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF). Ze środków uzyskanych ze sprzedaży zostanie sfinansowana obiecana pomoc dla Irlandii.

Japończycy planują sfinansować zakupy dzięki swoim rezerwom walutowym, a nie poprzez kupno euro na rynku, co ograniczyły pozytywną reakcję inwestorów. Inna sprawa, że obligacje EFSF wiążą się z mniejszym ryzykiem niż papiery emitowane samodzielnie przez kraje zaliczane do grupy PIIGS. Dzisiaj rano kurs EUR/USD nadal pozostaje poniżej poziomu 1,2960 i to niezależnie od tego, że w nocy doszło do naruszenia tej wartości i ustanowienia szczytu na poziomie 1,2990.

W kraju doszło natomiast do nieznacznego umocnienia złotego. Mogła się do tego przyczynić wypowiedź Andrzeja Rzońcy z Rady Polityki Pieniężnej, który przyznał, że złoty pozostaje niedowartościowany, ale w większym stopniu jest to wynik pewnego uspokojenia się nastrojów wokół EUR/USD, a zwłaszcza echa wczorajszych słów ministra finansów, który wyraźnie zdementował sugestie prasowe, jakoby deficyt sektora finansów publicznych mógł przekroczyć w 2010 r. prognozowany wcześniej poziom 7,9 proc. PKB. Niemniej kluczowe dla nastrojów na rynku EUR/USD, a także złotego, będą jutrzejsze informacje na temat przetargu portugalskich obligacji. Dzisiaj w kalendarzu mamy greckie bony oraz wystąpienia członków FED i ECB, ale mogą one nie być aż tak istotne.

Dowiedz się także: Jak zachowywał się rynek finansowy w pierwszym tygodniu stycznia 2010?

Notowania odbiły się wczoraj od spadkowej linii trendu, pociągniętej przez widoczne na wykresie górki z końca ur. W efekcie kurs szybko powrócił w okolice mocnego wsparcia na poziomie 3,88. Jego złamanie będzie sygnałem do ruchu w stronę 3,85-3,86. Na razie należy założyć przedział wahań 3,88-3,90.

Dolar powrócił w okolice 3,00, gdzie przebiega linia trendu spadkowego, pociągnięta po szczytach z listopada i grudnia ur. Na razie mamy zatem typowy ruch powrotny. Wskaźniki teoretycznie przemawiają za dalszymi zwyżkami. Niemniej sporym ryzykiem dla tego scenariusza jest zachowanie rynku EUR/USD. Wyraźne złamanie rejonu 2,9950-3,0000 będzie sygnałem do ruchu w stronę 2,95-2,97 w kolejnych dniach. Z kolei mocne odbicie od granicy 3,00 stanie się dla inwestorów informacją, że idziemy na test 3,05.

Polecamy serwis: Inwestycje

W krótkim okresie uzasadnione jest wyznaczenie konsolidacji w obszarze 1,2900-1,3000. To, że nie udało się utrzymać dłużej powyżej kluczowych 1,2960, może być negatywnym sygnałem. Potwierdza go ułożenie dziennych wskaźników. Niemniej nie można jeszcze zupełnie zarzucić koncepcji wzrostowej, z minimalnym celem na 1,3050. Jeżeli jednak do popołudnia nie uda się wrócić powyżej 1,2960, scenariusz spadkowy okaże się bardziej prawdopodobny.

Funt zbliża się do linii trendu spadkowego i zaczyna z nią „flirtować”. To sprawia, że w przeciągu najbliższych 24-48 godzin sytuacja techniczna na tej parze może bardziej wyklarować się. Na razie obowiązuje trwająca od kilku dni konsolidacja w szerokim zasięgu 1,5450-1,5650.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Rybka

www.dekoria.pl

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »