| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Komentarze rynkowe > Czy węgierski rynek odzyska zaufanie inwestorów

Czy węgierski rynek odzyska zaufanie inwestorów

Załamanie na rynkach europejskich spowodowane jest porównywaniem kłopotów Węgier do greckich problemów fiskalnych. Przedstawiciele węgierskiego rządu w sobotę oświadczyli, że porównania te są bezpodstawne.

To, że „jest oczywiste, że Węgry to nie Grecja” wiedzą nawet dzieci w szkole, które choć trochę przykładały się na lekcjach geografii. Gorzej, jeżeli tak musi się tłumaczyć za członków swojego rządu, węgierski minister gospodarki, który dzisiaj otwarcie przyznał, iż doszło do błędów w przekazywaniu informacji w miniony piątek. Mowa tutaj o mocnych słowach, w których stawiano Węgry nad finansową przepaścią, porównując sytuację tego kraju, do tego co dzieje się teraz z Grecją. Już w sobotę szef kancelarii premiera przyznał, iż Węgry zamierzają wypełnić kryteria narzucone w 2008 r. przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, które zakładają spadek deficytu do 3,8 proc. PKB do końca tego roku. Zapowiedział, iż do poniedziałkowego wieczora rynki finansowe poznają szczegóły gospodarczego planu rządu. Szef resortu gospodarki uchylił dzisiaj rąbka tajemnicy, przyznając, że rząd będzie chciał ciąć wydatki o 1,0-1,5 proc. PKB, ale też dać silny bodziec gospodarce przez obniżkę podatków (ciekawa kombinacja?). Spekuluje się także o tym, iż rząd nałoży dodatkowe podatki w sektorze bankowym i zamrozi wynagrodzenia w sektorze publicznym (portal newsowy Index). Jeżeli jednak Węgrzy uwierzą, że w ten sposób szybko odzyskają zaufanie rynków, to mogą być w dużym błędzie.

Wprawdzie w sobotę unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn przyznał, iż nie wyobraża sobie bankructwa Węgier, gdyż kraj ten poczynił w ostatnich latach postępy, a gospodarka jest w fazie ożywienia, to jednak inwestorzy zaczną teraz dokładnie prześwietlać stan węgierskich finansów publicznych. Niewykluczone, że uwaga skupi się także na ościennych krajach, które ostatnio też korzystały z pomocy MFW, na przykład Rumunii. Do czego jednak zmierzam – rząd premiera Orbana powinien spalić się ze wstydu i przynajmniej dokonać poważnych przemyśleń (w tym także personalnych) w kwestii komunikacji z otoczeniem, a zwłaszcza rynkami finansowymi. Być może niektórzy politycy zapomnieli, iż Węgry są członkiem międzynarodowych organizacji i każde wypowiedzi powinny być dokładnie przemyślane. W każdym razie kilka strzałów w stopę miało już miejsce, oby teraz nie było ich więcej….

Zobacz też serwis: Inwestycje

Z innych kwestii, agenda szczytu G20 (właściwy odbędzie się w końcu czerwca) pokazała, jak duże są rozbieżności wśród największych potęg gospodarczych świata. Wygląda na to, iż na głównego reformatora wyrasta Europa, która jednak nie zyskuje pełnego zrozumienia u innych. W efekcie przyjęto dość enigmatyczne stwierdzenie o konieczności redukcji wydatków budżetowych (nie wiadomo o ile), a w kwestii podwyższenia wymogów kapitałowych dla banków zwyciężyło lobby tego sektora, w efekcie czego ustalono, iż ich wdrożenie opóźni się do końca 2012 r.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Piotr Rorbach

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »