| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kursy Walut > Komentarze rynkowe > Złoty nieznacznie osłabił się

Złoty nieznacznie osłabił się

Po kilku dnach umacniania polskiej waluty przyszedł czas na korektę. W czwartek rano notowania euro wzrosły do niemal 3,85 zł.

Trudno jednoznacznie określić, który z czynników okazał się ważniejszy dzisiaj rano dla złotego. Bo tak naprawdę, każdy z nich miał swój wpływ na notowania. W efekcie o godz. 9:41 za euro płacono 3,8470 zł, a dolar drożał do 2,89 zł. Część inwestorów zwróci uwagę na korektę na giełdzie, chociaż to tylko pretekst. Tak jak w USA spadki indeksów tłumaczono dzisiaj rano wczorajszą wypowiedzią Thomasa Hoeniga z FED, który przestrzegł przed nowymi bańkami spekulacyjnymi, które mogą zostać wykreowane przez zbyt łagodną politykę banku centralnego. Bo „jastrzębie” opinie szefa oddziału FED w Kansas, nie powinny być dla inwestorów czymś zupełnie nowym. Wracając do złotego -ważniejsze wydają się dwie kwestie – pierwsza to nieco mniejszy, niż zazwyczaj popyt zgłaszany na wczorajszym przetargu 2-letnich obligacji (relacja do podaży tylko nieznacznie przekraczała „dwa do jednego”). Może to sugerować, iż zainteresowanie polskimi papierami nieco zmalało, choć trudno tu upatrywać, jakichś głębszych podtekstów. Druga rzecz to wczorajsze słowa prezesa Skrzypka, który w przeciwieństwie do wcześniejszych wypowiedzi niektórych członków RPP, nie zawahał się stwierdzić, iż zbyt mocny złoty to powód do niepokoju. Choć to również można uznać za preteksty do korekty. Tym samym nie wydaje się, aby mogła ona doprowadzić do wyraźnego naruszenia istotnego poziomu 3,8550 zł za euro.

Zobacz też serwis: Inwestycje

Zwłaszcza, że na rynku międzynarodowym wspólna waluta może nadal tanieć, co dotychczas wspierało złotego. Notowania EUR/USD spadły dzisiaj rano poniżej kluczowych 1,33, co otwiera drogę do tegorocznych minimów na 1,3265. Wprawdzie szef FED był wczoraj dość ostrożny w swoich wypowiedziach na temat przyszłej polityki monetarnej i w jego słowach nie było widać „jastrzębich nut”, to jednak głównym motorem do spadku euro, wciąż pozostaje sprawa Grecji. Inwestorzy boją się, iż wpłynie to na opóźnienie ewentualnych podwyżek stóp procentowych przez ECB, a sama eskalacja wydarzeń w Grecji jeszcze bardziej podkopie zaufanie do wspólnej waluty. Zresztą zobaczymy, co dzisiaj o godz. 14:30 powie J.C.Trichet podczas konferencji prasowej z okazji decyzji ws. stóp procentowych. Wcześniej, bo o godz. 13:00 komunikat w tej sprawie ogłosi też Bank Anglii. Wprawdzie inwestorzy nie spodziewają się zwiększenia skali wykupu obligacji, to jednak niepewność z tym związana, ujemnie wpływa na notowania funta.

Kursy walut on-line

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Mirek Gumula

Szkoła Jazdy Subaru

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »