| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Zamiana kredytów > Jak wyjść z długów?

Jak wyjść z długów?

Januszowi udało się wyjść z pętli zadłużenia i spłacić długi. Było to możliwe, ponieważ nie uległ pokusie wzięcia długu na kilkadziesiąt lat i pogodził się z niższym standardem życia. Niestety wielu Polaków ma mniej determinacji i tonie w długach…

Po analizie bilansu i rachunku przepływów pieniężnych Janusz postanawia sprzedać samochód. Uznaje, że stanowi on element majątku, który najszybciej i najłatwiej może spieniężyć. Jest to również możliwe dzięki temu, że zakup sfinansował kredytem gotówkowym, a nie samochodowym. Kwotę, uzyskaną ze sprzedaży, decyduje przeznaczyć na spłatę najważniejszych zobowiązań. Za uzyskane 30 tysięcy spłaca obie karty kredytowe (łącznie 10 tys. zł), a także kredyt gotówkowy i pożyczkę (kolejne 10 tys. zł), zaś dodatkowe 600 zł przeznacza na spłatę kredytu ratalnego.

Spłacając właśnie te zobowiązania Janusz odciąża miesięczny budżet o ponad 1000 zł. Spłatę kredytu na zakup samochodu postanawia zostawić na później.

Listopad 2011 – Janusz zaciąga kredyt konsolidacyjny

Sprzedaż samochodu i spłata najdroższych zobowiązań sprawiają, że w listopadzie, gdy Janusz po raz kolejny zrobił bilans i rachunek przepływów pieniężnych, widzi tylko jedno zobowiązanie. Co więcej, po spłacie raty z dochodu zostaje mu na życie już blisko 2,5 tys. zł. Dodatkowo, na koncie oszczędności w gotówce Janusz zapisuje 9400 zł. Te pieniądze znowu posłużą jako poduszka finansowa w razie problemów.

Szukając dalszych oszczędności, Janusz spotyka się z doradcą bankowym, który proponuje mu kredyt konsolidacyjny. Dzięki temu rozwiązaniu nasz bohater obniży miesięczną ratę pożyczki gotówkowej. Kredyt miałby być udzielony na 10 lat, a miesięczna rata wyniosłaby około 940 zł.

Pamiętając jednak, że do momentu spłaty pożyczki pozostały niecałe 4 lata, Janusz nie chce wiązać się z innym bankiem na dużo dłuższy okres. Byłby gotów zamienić kredyt na zdecydowanie tańszy, ale z krótszym okresem spłaty. Na ratunek przychodzi inny bank, oferujący kredyt konsolidacyjny, zabezpieczony hipotecznie – w końcu Janusz jest właścicielem nieruchomości, do tego nieobciążonej żadnym innym zadłużeniem.

Kredyt konsolidacyjny ma mieć  oprocentowanie na poziomie 8,4% (WIBOR3M + 3,4% marży), a w przypadku spłaty, trwającej 4 lata, miesięczna rata wyniosłaby ok. 980 zł. Oznacza to obniżkę miesięcznych rat o około 60 zł, czyli w perspektywie 4 lat oszczędność blisko 2,9 tys. zł. Przekonany tą argumentacją, Janusz decyduje się skonsolidować swoje zobowiązania.

Grudzień 2011 –Janusz może odetchnąć z ulgą

W grudniu Janusz będzie spał już spokojnie. Co prawda stracił samochód, ale dzięki temu, że w porę się opamiętał, wyszedł z pętli zadłużenia. Jego standard życia jest niewiele niższy od tego sprzed kryzysu zadłużeniowego.  Dzięki efektywnej pracy, premia Janusza znowu wzrosła, a wolne środki finansowe osiągnęły poziom z grudnia zeszłego roku, a więc z końca czasów prosperity.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Michał Dankowski

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »