| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Rynek kredytów > Umowa cywilnoprawna a kredyt hipoteczny

Umowa cywilnoprawna a kredyt hipoteczny

Wbrew powszechnie panującej opinii, osoby pracujące na podstawie umowy cywilnoprawnej, mają szansę na kredyt mieszkaniowy. Niekiedy nawet z umową o dzieło łatwiej jest zdobyć finansowanie, niż w sytuacji, kiedy występuje stosunek pracy. Ponadto posiadacze umów cywilnoprawnych mają mniejszy problem z udokumentowaniem dochodów.

„Umowa śmieciowa”, czyli umowa o dzieło czy umowa zlecenie, to jeden z gorętszych tematów nadchodzących wyborów parlamentarnych. Jeśli wierzyć kandydatom, osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych nie mają dostępu do produktów kredytowych, a o zakupie mieszkania przy wsparciu banków mogą zapomnieć.

Okazuje się, że dyskusja polityczna to zlepek półprawd i „podkręcania rzeczywistości”. Bo zgodnie z analizą procedur bankowych, przeprowadzoną przez doradców nieruchomościowych, pracownik „śmieciowy” dostanie kredyt hipoteczny. Do tego dotknie go mniejsza biurokracja niż przedsiębiorcę, prowadzącego własną działalność gospodarczą, a czasami wręcz będzie mu łatwiej niż etatowcowi, zatrudnionemu na czas określony.

Sprawdzone przez ekspertów banki możemy podzielić na trzy grupy: te, w których umowa cywilnoprawna traktowana jest podobnie jak umowa o pracę, te, dla których umowy o dzieło i zlecenie są traktowane w zbliżony sposób jak działalność gospodarcza i te, które osób o „niestabilnym dochodzie” po prostu nie chcą widzieć w swoim portfelu klientów.

Koszty przyjęte przez bank do analizy a zdolność kredytowa

Jedną z korzyści bycia zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej są koszty uzyskania przychodu – ryczałtowo ustalone na 20% lub 50% (w przypadku umów autorskich). Oznacza to, że dla celów podatkowych o taką kwotę obniżana jest podstawa opodatkowania.

Niektóre banki w podobny sposób podchodzą do kwestii dochodów netto przy umowach cywilnoprawnych – na przykład Deutsche Bank przyjmie do analizy 80% lub 50% uzyskiwanych przez nas dochodów. Podobne podejście ma DnB Nord, który zakłada, że dochód musi zostać pomniejszony o zryczałtowane koszty w wysokości 20%.

Dla klientów korzystne jest, jeśli bank pozwala na samodzielne określenie kosztów, ponoszonych przy wykonywaniu umów cywilnoprawnych – takie oświadczenie przyjmą np. Kredyt Bank, Millennium czy BNP Paribas.

Czasami jednak dla banków, np. Banku Pocztowego i eurobanku, najważniejsze okazuje się to, jakie są faktyczne przepływy finansowe, wynikające z pracy na „zleceniu” – do analizy przyjęta będzie średnia z wpływów na konto w wymaganym przez dany bank okresie.

Warto o tym pamiętać, bo im wyższe koszty bank przyjmie do analizy dochodów klienta, tym niższa będzie jego zdolność kredytowa.

Przeczytaj również: Najtańszy kredyt Rodzina na Swoim we wrześniu 2011 - ranking

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Perfecta

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »