| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Rynek kredytów > Jaką cenę trzeba zapłacić za niską marżę?

Jaką cenę trzeba zapłacić za niską marżę?

Wysokość raty uzależniona jest od oprocentowania marży. Jak zauważyli eksperci, można negocjować wartość tego parametru. Jak dużą przecenę są w stanie uzyskać osoby, które stać na kredyt z wkładem własnym rzędu 40 proc. wartości kupowanego mieszkania?

Coraz więcej banków, oferujących kredyty mieszkaniowe, reklamuje swoje produkty przy użyciu cyfry „0”. Niektóre z nich decydują się nie pobierać jednorazowej prowizji za przyznanie finansowania, a i tak wychodzą na swoje. Nie wszyscy ludzie zdają sobie sprawę z tego, że oferty poszczególnych instytucji finansowych dość mocno różnią się pod względem marży.

Poza taką samą, w danej chwili, stawką WIBOR – obecnie wynoszącą 4,25 proc. – każdy z kredytodawców dolicza własną marżę. Generalna zasada jest taka: im biedniejszy klient, tym wyższe marże. Aby uzyskać naprawdę niską marżę, należy posiadać niemałe oszczędności lub mieć wysokie zarobki. Wszystko po to, żeby móc aktywnie korzystać z wielu produktów, oferowanych przez banki.

Osoby, które uzbierały 200 tys. na wkład własny, chcąc zredukować marżę i tak korzystnych kredytów, muszą spełnić szereg warunków. Wymagania te dobrze oddaje znajdująca się poniżej tabela. Odzwierciedla ona wysokość marż i możliwości ich obniżenia dla modelowego kredytu o następujących parametrach:

• Cel: zakup domu lub mieszkania na rynku wtórnym
• Pożyczana kwota: 300 tys. zł
• Wartość nieruchomości 500 tys. zł.
• Okres kredytowania: 30 lat
• Raty: równe 

Tabela: Minimalne marże, jakie mogą stać się udziałem kredytobiorców decydujących się na 1 z 4 aktualnie najtańszych kredytów hipotecznych na rynku.

Dowiedz się także: Czy chętnie zadłużamy się w bankach?

Jak łatwo zauważyć, najwięcej jest w stanie zejść z marży Eurobank, łącznie aż 0,6 pkt. proc., ale lista warunków, jakie musi spełnić kredytobiorca, jest nieprzyzwoicie długa. Z kolei Deutsche Bank PBC premiuje aktywnych konsumentów, korzystających często z karty kredytowej oraz posiadających konto osobiste db life, które kosztuje miesięcznie 25 zł. W przypadku Kredyt Banku mamy do czynienia ze zjawiskiem „cross-selling” w najczystszej postaci; jeśli chcemy płacić mniejsze raty kredytu, musimy dać zarobić na nas bankowi w inny sposób.

Polecamy serwis: Budżet domowy

W tym kontekście banki zdają się naśladować Matkę Naturę: tak jak w przyrodzie nic nie ginie, tak w bankowości nic nie ma za darmo. Okazuje się, że zerowa marża w banku jest możliwa do otrzymania w przypadku najkorzystniejszego obecnie kredytu hipotecznego, ale takim rabatem klienci mogą cieszyć się tylko przez pierwszy rok spłacania zaciąganego na wiele lat zobowiązania.

Oceniając pod tym względem wymogi bankowców z DnB Nord, którzy chcieliby, aby kredytobiorcy stali się lojalnymi i nader czynnymi klientami, należy stwierdzić, że w tym przypadku „skórka nie warta jest wyprawki”. Pakiet dodatkowych produktów będzie co miesiąc wysysać z naszego budżetu kolejne złotówki. Każdy kredytobiorca, w zależności od swoich potrzeb i możliwości, powinien skalkulować, czy takie „bonusy” opłacają mu się, czy nie.

Paweł Puchalski

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Dominika Kłosińska-Pyka

Aplikantka radcowska w OIRP w Łodzi

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »