| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Banki czasem odmawiają kredytu mimo wysokich zarobków

Banki czasem odmawiają kredytu mimo wysokich zarobków

Osoby samotne, prowadzące działalność gospodarczą, lub pracujące w ryzykownej branży mogą mieć problem z zaciągnięciem kredytu na mieszkanie. Wysokie zarobki nie gwarantują pozytywnej decyzji banku.

Banki mają też bardzo różne podejście do osób prowadzących własną działalność gospodarczą, które chcą zaciągnąć kredyt na zakup mieszkania. Chodzi z jednej strony o branżę, a z drugiej sposób rozliczenia. Banki niechętnie kredytują dziś osoby prowadzące działalność w budownictwie oraz takie, których dochody wykazują dużą zmienność. Co do sposobu rozliczeń, bardzo ostrożnie – o ile w ogóle – kredytują osoby rozliczające się w oparciu o kartę podatkową (np. taksówkarze, opiekunki, prowadzący punkty gastronomiczne, szewcy, krawcowe) czy ryczałt (np. wynajem mieszkania).

Z danych firmy Expander –Niezależny Doradca Finansowy wynika, że niektóre decyzje banków są jednak zaskakujące nawet dla doradców posiadających dużą wiedzę i doświadczenie w oferowaniu kredytów. Liczba negatywnych decyzji, często nie mających nic wspólnego z regulaminami udzielania kredytów, wyraźnie wzrosła w okresie kryzysu, aczkolwiek apogeum tego zjawiska miało miejsce na przełomie roku. Zwiększona ostrożność banków prowadzi do dziwnych sytuacji, kiedy na przykład kredyt bez problemu otrzyma małżeństwo o stosunkowo niskich dochodach dlatego, że wnioskujący pracują w stabilnych (w ocenie banku) firmach, a nie otrzyma go samotna osoba o bardzo wysokich dochodach, prowadząca działalność gospodarczą.

W Warszawie jeden z banków odmawia udzielenia kredytu lekarzom, chcącym pożyczyć 1,5 mln zł na zakup mieszkania wartego 2 mln zł. Miesięczny dochód kredytobiorców to 29 tys. zł netto, uzyskiwany z własnej działalności oraz umowy o pracę. Zdolność kredytowa wnioskujących jest dużo większa (przekracza 2 mln zł) od wnioskowej kwoty kredytu. Bank zgadza się jednak pożyczyć tylko … 750 tys. zł. W uzasadnieniu powołuje się na „całość aplikacji i ogólny profil klienta”, co niewiele wyjaśnia.

Powodów negatywnej decyzji można doszukiwać się w nieformalnym charakterze związku kredytobiorców. Żaden bank nie stwierdza oficjalnie, że preferuje pary małżeńskie. Stan cywilny nie ma zwykle znaczenia, liczy się natomiast to, czy o kredyt wnioskuje jedna osoba, czy więcej. Banki zdecydowanie wolą tę drugą sytuację, z którą wiąże się mniejsze ryzyko utraty pracy (czy pogorszenia jej warunków) przez dwie osoby w gospodarstwie, niż przez jedną.

Potwierdzają to dane o przeciętnej zdolności kredytowej. 4-osobowa rodzina o łącznych dochodach 3,5 tys. zł netto może liczyć przeciętnie na 191 tys. zł kredytu. Tymczasem singiel utrzymujący się sam z takiej samej pensji ma przeciętna zdolność na poziomie 232 tys. zł, zatem tylko minimalnie większą od rodziny, w której za ten sam dochód muszą się utrzymać aż cztery osoby.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

FC NIKMARK

Agencja Marketingowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »