| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Kredyty walutowe spłacamy głównie w złotych

Kredyty walutowe spłacamy głównie w złotych

Z dobrodziejstwa rekomendacji S II i możliwości spłacania rat kredytów walutowych bezpośrednio w obcej walucie skorzystało niewiele osób. Najwięcej, bo po 2% kredytobiorców zmieniło system spłaty w Banku Millennium i DnB Nord. Natomiast w Dom Banku, który ma najwyższe na rynku kursy sprzedaży franków, zdecydowało się na to jedynie 0,5%.

Ciekawe jest również to, że taki sam odsetek kredytobiorców (0,5%) zdecydował się zmienić zasady we wspomnianym Dom Banku i Raiffeisen’ie. Ten drugi przygotował przecież specjalną promocję dla osób spłacających kredyty we frankach także w innych bankach. W materiałach informujących o promocji „Kup franki” Raiffeisen chwalił się, że należy do banków, które mają najniższe spready. Dla osób już spłacających kredyty walutowe to nie spread jest jednak najważniejszy, a poziom kursu sprzedaży franków. Ten jest jednak w Raiffesenie dość wysoki. 5 sierpnia 2009 r. wynosił 2,7908 zł, co oznacza, że był wyższy od średniego kursu sprzedaży w bankach.

Kilkaset osób zmieniło zasady spłaty również w Deutsche Banku, mimo, że ten bank także wprowadził program dla osób spłacających kredyty we frankach. Program „Premiujemy Franka” polega on na tym, że zarówno klienci spłacający kredyty w tym, jak i w innych bankach otrzymają zwrot tzw. „premii” za przewalutowanie w wysokości 4% (nie więcej niż 400 zł) kwoty transakcji, jeśli spełnią warunki promocji.

Nie dziwi natomiast brak chętnych do zmiany w Euro Banku, gdyż stosuje on najniższy wśród banków kurs sprzedaży franka – 2,7105 zł. Inna jest natomiast przyczyna niskiego zainteresowania zmiana sposobu spłaty w Kredyt Banku. Bank ten nalicza bowiem bardzo wysoką prowizję za podpisanie aneksu do umowy, który jest niezbędny do zmiany sposobu spłaty. Wysokość prowizji to 0,5% kwoty pozostałej do spłaty, jednak nie mniej niż 200 zł. W rezultacie jeśli do spłaty pozostało 300 tys. zł to opata wynosi aż 1500 zł. Wyższą opłatę nalicza jedynie Bank Nordea. Wynosi ona 0,75% od kwoty pozostałej do spłaty, ale nie mniej niż 100 zł, czyli w naszym przykładzie będzie to 2250 zł. Co prawda bank ten nie podał ile osób zdecydowało się na zapłacenie tak wysokiej prowizji, ale można się domyślać, że również niewiele.

Rekomendacja SII w większości banków nie wpłynęła również na obniżenie spreadów walutowych stosowanych przez banki. Znaczna obniżka nastąpiła jedynie w Citi Banku, który podobnie jak Deutsche Bank i Raiffeisen próbuje zachęcić do kupowania u siebie franków na spłatę rat, także tych spłacanych w innych bankach.. Jeszcze przed miesiącem spread wynosił w Citibanku 8%, obecnie jest to już tylko 3%. W rezultacie zmiany, Citi oferuje obecnie najniższy kurs sprzedaży franków - 2,7392 zł. Co prawda jeszcze niższy kurs ma Euro Bank, ale nie można tam kupić franków na spłatę rat w innych bankach. Spadek spreadu (z 6,2% do 5,3% ) nastąpił również w GE Money Banku. Wysokość spreadu wzrosła natomiast w BOŚ (z 5,95% do 6,47%) i Raiffeisen Banku (z 5,2% do 5,74%).

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Paweł Macuga

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »