| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Czy program „Rodzina na swoim” uratuje rynek mieszkaniowy

Czy program „Rodzina na swoim” uratuje rynek mieszkaniowy

Kryzys na rynku nieruchomości i ograniczenia w udzielaniu kredytów to jedne z najpopularniejszych tematów ostatnich miesięcy. Jak wiadomo branża deweloperska ma bardzo duży wpływ na gospodarkę. Daje ona prace nie tylko osobom pracującym przy budowie, ale przede wszystkim licznym podwykonawcom i producentom materiałów.

Odpływ klientów spowodował, że gotowe mieszkania stoją i czekają na klienta, a nowe budowy są często wstrzymywane. Jak wynika z danych Kongresu Budownictwa, deweloperzy zawiesili nawet 80% inwestycji. Spada również liczba pozwoleń na budowę, co pokazuje pesymizm w stosunku do rozwoju sytuacji w przyszłości.

Program ma na celu finansowe wsparcie osób planujących zakup własnego lokum. Z dodatkową pomocą przychodzą spadające ceny mieszkań, co sprawia że coraz więcej lokali zostaje objętych programem. Przypomnę, że pierwsza wersja programu pojawiła się niemal 3 lata temu, i od tego czasu była już dwukrotnie poprawiana. Dla zainteresowanych dopłatami do kredytów, zmiany były korzystne. Pierwsza wersja narzucała zupełnie nierealny limit ceny mieszkania/domu, które mogły być objęte dopłatą. Teraz wskaźniki uległy poprawie, przez co na dopłatę mogą również liczyć osoby z dużych miast, gdzie ceny metra kwadratowego własnego mieszkania są nieporównywalnie większe, niż w mniejszych miastach.

Klienci powinni być świadomi, że dopłata 50% do odsetek czyni kredyt tańszym tylko przez 8 pierwszych lat, podczas gdy kredyty są zaciągane na 20-30 lat. W momencie ubiegania się o kredyt z dopłatą, bank powinien brać pod uwagę zmianę zdolności kredytowej klienta. Ubiegając się o kredyt klient musi mieć określoną zdolność kredytową, nie będzie bowiem brana pod uwagę dopłata państwa. Jednak mając kredyt z dopłatą klient zyskuje teoretycznie większą zdolność (połowę odsetek zapłaci skarb państwa) dzięki czemu ma mniejsze obciążenie domowego budżetu.

Gorzej, jeśli zaciągnie kredyt na tzw. limicie zdolności kredytowej. Obserwując dynamiczne zmiany na rynku hipotecznym trudno dziś przewidzieć na jakim poziomie będą stopy procentowe w Polsce za 2-3 lata. Ponieważ kredyty z dopłatą udzielane są w PLN w oparciu o WIBOR, ich oprocentowanie zależne jest od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Co warte zauważenia, ostatnie obniżki stóp procentowych niekoniecznie przekładają się na obniżkę oprocentowania nowych kredytów. Wszystko przez to, że banki podwyższają swoje marże. W przypadku podwyżek stóp procentowych można być pewnym, że banki nie omieszkają szybko podnieść kosztów kredytów. Tylko w ostatnich 4 miesiącach stopa procentowa spadła z 6% na 4%. W przyszłości równie szybko może rosnąć. Pewnym pocieszeniem może być to, że za 8 lat Polska będzie zapewne w strefie euro, co daje nadzieję na względnie niskie stopy procentowe. Osobną kwestią pozostanie poziom płac po przeliczeniu na wspólną walutę oraz stabilność zatrudnienia.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Artur Tim

Prawnik w Departamencie Doradztwa Podatkowego i Prawnego Kancelarii Mariański Group w Łodzi

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »