| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Czy program „Rodzina na swoim” uratuje rynek mieszkaniowy

Czy program „Rodzina na swoim” uratuje rynek mieszkaniowy

Kryzys na rynku nieruchomości i ograniczenia w udzielaniu kredytów to jedne z najpopularniejszych tematów ostatnich miesięcy. Jak wiadomo branża deweloperska ma bardzo duży wpływ na gospodarkę. Daje ona prace nie tylko osobom pracującym przy budowie, ale przede wszystkim licznym podwykonawcom i producentom materiałów.

Choć sprawa wydaje się prosta, w rzeczywistości może się mocno skomplikować, zwłaszcza dla osoby godzącej się przystąpić do takiego fikcyjnego małżeństwa. Zapytani o sprawę doradcy finansowi, którzy pomagają przy kredytach w ramach programu „Rodzina na swoim” zauważają, że samo zaciągnięcie kredytu to tylko początek. Problemy mogą pojawić się w sytuacji, gdy takie zawarte dla kredytu małżeństwo będzie się rozwodzić. Ważna staje się wówczas kwestia praw do lokalu, przepisania kredytu tylko na jedno z małżonków (nie wiadomo, jak bank spojrzy na taki wniosek) czy problemów ze sprzedażą w trakcie otrzymywania dopłat.

Cytując doradców z firmy Open Finance, warto zaopatrzyć się w intercyzę majątkową zdejmującą ewentualną odpowiedzialność za działania małżonka. A intercyza już kosztuje. W rezultacie może się okazać, że kombinowanie nie jest warte zachodu i ryzyka. Powiedzenie „chytry dwa razy traci” stanie się w tym przypadku wyjątkowo trafne.

Popyt na kredyty z dopłatą dopiero się rozkręca. Bank Gospodarstwa Krajowego, który rozdziela pieniądze, ma określoną pulę środków przeznaczonych na ten cel. Plan dopłat zakłada dofinansowanie ok. 1400 kredytów miesięcznie. Przy obecnym tempie wzrostu zainteresowania wkrótce mogą pojawić się problemy. O ile bowiem w styczniu udzielono zaledwie 669 kredytów w ramach programu „Rodzina na swoim”, to już w lutym było ich ponad 1300, co oznacza skok o niemal 100%. Dla porównania, w całym 2008 r. udzielono 6628 kredytów z dopłatą. Te dane wskazują na to, że coraz więcej osób zainteresuje się programem. Zwłaszcza, że rośnie liczba banków biorących udział w programie. Czy oznaczać to będzie wprowadzenie limitu w udzielaniu kredytów? O ile rząd nie wyasygnuje kolejnych miliardów złotych na dopłaty, obowiązywać może zasada - kto pierwszy, ten lepszy. Trudno bowiem spodziewać się spadku cen mieszkań/domów o kilkadziesiąt procent, bo tylko to mogłoby zmniejszyć limit dopłat na pojedynczy kredyt, a tym samym zwiększyć ilość dopłat w ramach dostępnej puli.

Plan dopłat „Rodzina na swoim” wymaga dużej elastyczności i dopasowania do popytu.
Inaczej będzie przyczyną wielu rozczarowań wśród osób liczących na pomoc państwa.
Oby nie przypomnieli sobie o przysłowiu. „Chcesz liczyć na kogoś – licz na siebie”.

Wykorzystane źródło: www.rodzinanaswoim.pl

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

KOGNITARIAT

Biuro podatkowo-finansowe

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »