| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Czy program „Rodzina na swoim” uratuje rynek mieszkaniowy

Czy program „Rodzina na swoim” uratuje rynek mieszkaniowy

Kryzys na rynku nieruchomości i ograniczenia w udzielaniu kredytów to jedne z najpopularniejszych tematów ostatnich miesięcy. Jak wiadomo branża deweloperska ma bardzo duży wpływ na gospodarkę. Daje ona prace nie tylko osobom pracującym przy budowie, ale przede wszystkim licznym podwykonawcom i producentom materiałów.

Przynajmniej na chwilę obecną. Wystarczy przytoczyć listę warunków i wykluczeń zawartych w podstawowych informacjach o kredycie.

I tak, o kredyt mogą ubiegać się jedynie:

  • małżeństwa,
  • osoby samotne wychowujące minimum jedno dziecko,
  • osoby te muszą mieć odpowiednią zdolność kredytową, bez uwzględnienia otrzymywanych dopłat.

Poza tym osoby ubiegające się o kredyt z dopłatą nie mogą być:

  • właścicielami lub współwłaścicielami budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego,
  • osobami, którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, którego przedmiotem jest lokal mieszkalny lub dom jednorodzinny, 
  • osobami, którym przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego,
  • najemcami lokalu mieszkalnego.

Druga kategoria ograniczeń dotyczy metrażu i ceny metra lokalu. Te obostrzenia zmieniają się przy okazji poprawek programu. Warto je śledzić, gdyż wraz ze zmianami cen lokali, zmieniają się możliwości. Na chwilę obecną obowiązuje następujący limit: Powierzchnia mieszkania nie może przekroczyć 75 m. kw., w przypadku budowy domu, jego powierzchnia nie może przekroczyć 140 m. kw.

To jednak nie koniec obostrzeń. Okazuje się, że oprócz ceny i metrażu liczy się jeszcze tzw. podstawa do naliczania dopłat.

Ci pierwsi borykają się z problemem zbycia lokali i szukają każdego sposobu aby znaleźć klienta na mieszkanie. Rabaty, dodatkowe wyposażenie czy wykończenie pod klucz już nie wystarczają.

Banki drastycznie przykręciły kurek z kredytami obawiając się ryzyka kredytowego. Do minimum ograniczono kredytowanie w walutach (wiele banków całkowicie z niego zrezygnowało). Obawy klientów o stabilność zatrudnienia, wysokie ceny mieszkań i zwiększenie wymogów stawianych przez banki spowodowały znaczny spadek liczby zaciąganych kredytów. Teraz banki biorące udział w programie dopłat, czyli: Alior Bank, Bank Pocztowy, Getin Bank, Pekao SA, Pekao Bank Hipoteczny, PKO BP, Gospodarczy Bank Wielkopolski, Bank Polskiej Spółdzielczości, banki spółdzielcze zrzeszone w Mazowieckim Banku regionalnym oraz SKOK-i (Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe), liczą na zwiększenie akcji kredytowej.

Firmy doradztwa finansowego jak Expander, Gold Finance, Open Finance, które pomagają w znalezieniu kredytu w ramach programu, również liczą na zwiększenie liczby klientów w swoich placówkach. Zmniejszenie ruchu w kredytach hipotecznych oraz załamanie na rynku funduszy inwestycyjnych sprawiło, że coraz trudniej im utrzymać poziom zysków sprzed kryzysu.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Jobs Plus

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »