| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Kredyty > Kredyty i pożyczki hipoteczne > Ile może kosztować ubezpieczenie niskiego wkładu

Ile może kosztować ubezpieczenie niskiego wkładu

Ubezpieczenie niskiego wkładu to na polskim rynku kredytów mieszkaniowych standard. Warto mu się jednak przyjrzeć bliżej, gdyż może mocno pustoszyć naszą kieszeń i to przez kilkanaście lat. W zależności od banku składka na ubezpieczenie niskiego wkładu może wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Zazwyczaj składka ubezpieczenia stanowi ok. 3-4,5 proc. wartości brakującego wkładu raz na 3-5 lat. Ale np. w Alior Banku jest to jedynie 1,44 proc. brakującego wkładu na 3 lata. W efekcie klient za cały okres ubezpieczenia brakującego wkładu – blisko 12 lat - zapłaci 2740 zł. Jeszcze mniej, bo 2219 zł, trzeba wyłożyć na ubezpieczenie w Pekao Banku Hipotecznym, gdzie klient płaci co 3 lata jedynie 1,2 proc. brakującego wkładu. Z kolei w DB PBC, chociaż bank liczy sobie 4,5 proc. brakującego wkładu co 5 lat, to oczekuje ubezpieczenia dopiero od 90 proc. LTV wzwyż, czyli w naszym przypadku dla kwoty 35 tys. zł. Ostatecznie klient DB PBC zapłaci jeszcze mniej niż w Alior Banku czy Pekao BH, bo 2039 zł. Niedrogo wypada też ubezpieczenie w Raiffeisenie – 2370 zł. Tu konieczne jest opłacenie składki od nadwyżki nad 85 proc. LTV (w naszym przypadku 3,97 proc. na 5 lat od kwoty 52,5 tys. zł). Ulgowo potraktuje klienta Kredyt Bank – pobierze 3,5 proc. od brakującego wkładu, ale tylko raz. W efekcie do zapłacenia jest 2450 zł.

Kolejne oferty są już droższe. 3250 zł będzie kosztowało ubezpieczenie w Pekao. Bank ten dolicza co miesiąc do raty 0,06 proc. kwoty brakującego wkładu. W pozostałych przypadkach te same ubezpieczenia kosztują już od 4 tys. zł wzwyż. Na koszt ok. 4 tys. zł nasz klient powinien nastawić się w Banku BGŻ, BPH czy Banku Pocztowym. W BPH byłoby to ponad 6 tys. zł, gdyby nie brak opłaty przez pierwsze 3 lata. W Lukas Banku i Euro Banku do zapłacenia jest ponad 5 tys. zł, a już w Allianz Banku, Millennium i PKO BP ponad 6 tys. zł. Najdrożej wypadają ubezpieczenia mBanku i MultiBanku, gdzie od 20 proc. brakującego wkładu klient płaci 4,5 proc. na 3 lata, co w ciągu niemal 12 lat daje kwotę ponad 8 tys. zł. Niemało, bo ok. 7,7 tys. zł wyszło też z naszych obliczeń dla Nordea Banku. Instytucja ta podwyższa oprocentowanie kredytu o 0,25 pkt. proc. do momentu spłaty brakującego wkładu.

Zobacz także: Średnie oprocentowanie kredytów w bankach

W przypadku zadłużenia na 100 proc. wartości nieruchomości w euro klient ma już dużo mniejszy wybór kredytów. Mniejsza konkurencja to automatycznie dużo wyższe koszty ubezpieczenia brakującego wkładu. Najtańsze zaczyna się od 4,3 tys. zł w Raiffeisen Banku i Alior Banku. W obu przypadkach są to wyższe stawki niż w przypadku kredytów złotowych. W Raiffeisen Banku jest jednak konieczne ubezpieczenie nadwyżki kredytu ponad 80 proc. wartości nieruchomości (w złotych było od 85 proc.), a w Alior Banku już od 70 proc. (w złotych było 80 proc.). W naszym przypadku ubezpieczyć trzeba więc 105 tys. zł.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Odzyskaj.info

Odszkodowania i wypadki

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »