| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > W co warto inwestować w 2009 roku

W co warto inwestować w 2009 roku

Po fatalnym dla inwestorów 2008 r. wszyscy posiadacze nadwyżek finansowych zastanawiają się w co inwestować. Które inwestycje mają szanse przynieść zysk, a przynajmniej zapewnią ochronę przed inflacją? Czy najgorsze już za nami?

Minusem lokat są przede wszystkim:

  • zamrożenie pieniędzy na dłuższy okres, zwykle są to 2-4 lata,
  • dość wysokie kwoty minimalne, jakie można zainwestować w struktury - 10-20 tys. zł.
  • skomplikowane i często mało przejrzyste dla klientów zasady partycypacji w zyskach.

Dość przeciętne wyniki już zakończonych inwestycji w struktury oraz jeszcze trwających rodzą jednak obawy o to, czy w roku 2009 będą one równie atrakcyjne dla inwestorów jak w poprzednich dwóch latach. Kryzys finansowy dotknął bowiem wszystkich ważniejszych rynków świata i jednocześnie objął zarówno rynki akcji, surowców jak i walut. Gwałtowne zmiany cen i kursów utrudniają zarabianie. W połączeniu z koniecznością zamrożenia gotówki na dłuższy okres, „struktury” mogą raczej stanowić uzupełnienie portfela inwestycji niż stać się jego główną częścią.
Dopiero po wyklarowaniu się sytuacji w globalnej gospodarce, co powinno ograniczyć gwałtowne zmiany na poszczególnych rynkach, struktury powinny odzyskać swój blask.

Jeszcze rok temu surowce wydawały się ostoją i niemalże gwarancją osiągnięcia zysków. Inwestorzy spłoszeni z rynków akcji przenosili aktywa na rynki surowców. Swoje rekordy cen biły ropa naftowa, miedź i złoto. Kryzys finansowy, jaki opanował świat w połowie 2008 r., dotknął jednak również rynki surowców. Wraz z rosnącymi obawami o stan światowej koniunktury rozpoczął się spadek cen surowców. Ogromne straty zanotował rynek ropy naftowej, której cena spadła z rekordowych 147 USD za baryłkę w lipcu 2008 roku do 40 USD pod koniec grudnia ub.r. Podobnie sytuacja wygląda na rynku miedzi, która staniała do poziomów nie notowanych od lat. Tu również kluczem okazały się obawy o znaczne zmniejszenie popytu na surowiec ze strony gospodarki Chin i Stanów Zjednoczonych, które ograniczają inwestycje.

W roku 2008 przecenie oparło się jedynie złoto, uważane powszechnie za lokatę na czarną godzinę. W dobie kryzysu, wysokiej inflacji, utraty wartości waluty (dolara amerykańskiego, w którym wyrażona jest cena złota), inwestorzy lokują część swoich oszczędności w złoto. Obserwując wzrost cen złota w ostatnich dwóch latach można śmiało powiedzieć, że na tle rynku akcji kruszec zachował się znakomicie przynosząc posiadaczom sztabek, złotych monet, bądź certyfikatów inwestycyjnych blisko 40% zysku. Polskim inwestorom dodatkowo sprzyja fakt, że cena złota wyrażona jest dolarach, które w ostatnim półroczu zyskały do złotówki 50%. Szansą na powrót surowcowej hossy będzie napływ pozytywnych informacji z gospodarki amerykańskiej, która pochłania ogromne ilości surowców, szczególnie ropy naftowej. Nim to jednak nastąpi, miną prawdopodobnie miesiące. Stany Zjednoczone czekają na efekty planu ratowania gospodarki. Wpompowanie w gospodarkę setek miliardów dolarów nie zadziała niczym dotknięcie czarodziejskiej różdżki.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Kawałko

Prawnik.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »