| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Promocje w funduszach – czy to się opłaca?

Promocje w funduszach – czy to się opłaca?

Fundusze inwestycyjne tracą klientów. Żeby ich zatrzymać i ewentualnie przyciągnąć nowych, TFI w ramach promocji obniżają pobierane prowizje. Te obniżki w większości przypadków, choć niewątpliwie korzystne, mają jednak stosunkowo niewielkie znaczenie.

Niektóre TFI idę też o krok dalej i obniżają opłaty za zarządzanie funduszami. W tym roku postąpiły tak KBC TFI i Superfund TFI. Pierwsze obniżyło własne wynagrodzenie w przypadku czterech subfunduszy: KBC Pieniężnego, KBC Stabilnego, KBC Aktywnego i KBC Akcyjnego oraz w funduszu KBC Akcji Małych i Średnich Spółek, a drugie w przypadku dwóch subfunduszy: Superfund Absolute Return i Superfund GoldFuture. Te zmiany mają charakter stały – nie jest to promocja, która za kilka miesięcy przestanie obowiązywać. Zdarza się jednak, że opłaty za zarządzanie obniżane są tylko na pewien określony czas. Było tak np. w przypadku wybranych funduszy PKO TFI w drugiej połowie ubiegłego roku.

Dla potencjalnych klientów, zwłaszcza takich, którzy nie dysponują większym kapitałem, tylko dopiero chcą go uzbierać, wykorzystując w tym celu fundusz jako wehikuł inwestycyjny, opłata pobierana przy zakupie jednostek ma dużo mniejsze znaczenie niż opłata za zarządzanie. Wyobraźmy sobie fundusz, do którego przez 20 lat co miesiąc odkładaliśmy 300 zł. Jego średnia roczna stopa zwrotu w tym czasie wyniosła 6 proc. Fundusz naliczał sobie opłatę za zarządzanie w wysokości 4 proc. od średniej wartości aktywów netto w skali roku. Z kolei prowizja przy zakupie jednostek wynosiła na początku 4 proc., a następnie malała wraz z osiąganiem kolejnych progów (pow. 15 tys. – 3,5 proc., pow. 30 tys. – 3 proc., pow. 70 tys. – 2,75 proc.). Przy takich założeniach na naszym rachunku po tych 20 latach byłoby ok. 85,5 tys. zł. Zakładając, że ten fundusz nie pobierałby od nas prowizji za zakup jednostek, stan rejestru sięgnąłby 88,5 tys. zł, bylibyśmy zatem o ok. 3 tys. zł (3,5 proc.) bogatsi. Jeśli jednak zmienilibyśmy założenia w ten sposób, że opłatę za zarządzanie obniżylibyśmy o jedną czwartą, do 3 proc. w skali roku, a opłaty dystrybucyjne pozostawili bez zmian, to okazałoby się, że na rachunku zgromadzilibyśmy mniej więcej 95,3 tys. zł. Korzyść wyniosłaby więc blisko 10 tys. zł (11,5 proc.), i to pomimo faktu, że od każdej wpłaty płacilibyśmy kilkuprocentową prowizję.

Jak można się przekonać na powyższym przykładzie, waga opłat dystrybucyjnych nie jest wcale tak duża, jak na pozór mogłoby się wydawać. Dla osób planujących rozpoczęcie regularnego oszczędzania, korzyści z promocji polegających na czasowym tylko zniesieniu tych opłat nie są duże, bo będą przecież stanowiły niewielki ułamek wykazanych powyżej oszczędności. Co innego jeśli zwolnienie obowiązuje bezterminowo, wówczas – co pokazujemy w powyższym przykładzie – korzyści są już sporo większe.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Flota Auto Biznes

FlotaAutoBiznes to motoryzacyjno-biznesowe czasopismo poświęcone zagadnieniom związanym z zarządzaniem samochodami w przedsiębiorstwach. Magazyn ukazuje się co dwa miesiące.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »