| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Czy nowy rynek obligacji na GPW podzieli los New Connect

Czy nowy rynek obligacji na GPW podzieli los New Connect

W lutym Giełda Papierów Wartościowych zapowiedziała uruchomienie rynku papierów dłużnych. Miałaby to być pierwsza w Polsce i naszym regionie inicjatywa tego typu. Pierwszym krokiem do powstania nowego rynku obligacji było powołanie Komitetu ds. Rozwoju Rynku Obligacji.

Rynek, o którym mowa, nie będzie jednak cudownym remedium na kłopoty, z jakimi borykają się firmy. Uzyskanie finansowania to jedno, a umiejętne przekucie go w zysk to osobna sprawa. I o tym powinni pamiętać wszyscy, którzy zdecydują się na nim inwestować.

Ostatni rok pokazał, jak mocno może się zmienić sytuacja na rynku. Wiele firm, które jeszcze 2 lata temu planowały ekspansję, dziś tną koszty, rezygnują z inwestycji, a część walczy wręcz o przetrwanie. Na GPW mamy już kilka spółek na skraju bankructwa, (Krosno, Swarzędz, Odlewnie Polskie, Monnari Trade oraz Alumast z New Connect), wobec których toczą się lub wkrótce rozpoczną się różne postępowania układowe. Spółki te trudno byłoby podejrzewać o złe zamiary, ale rynek jest bezwzględny. Spadek ilości zamówień, brak kredytów, ryzyko kursowe czy straty poniesione na opcjach walutowych - te wszystkie czynniki dają o sobie znać.

Zanim ruszy nowy rynek warto, aby Komisja Nadzoru Finansowego nakazała wszystkim emitentom obligacji dokładne informowanie klientów o ryzyku, jakie wiąże się z tego typu inwestycją.

Powinny pojawić się specjalne oznaczenia mówiące wyraźnie o tym, że dany fundusz obligacji lub pieniężny, uważany powszechnie za bezpieczny, inwestuje w papiery tzw. podwyższonego ryzyka.

To właśnie zadanie dla Komisji Nadzoru Finansowego. W przypadku OFE można pójść o krok dalej i zastanowić się, czy powinny one angażować się w takie inwestycje. Dla nich wszelkie podwyższone ryzyko nie jest wskazane. Ostatnie dwa lata bessy skutecznie odbiły się na wynikach OFE. Wpadka na obligacjach firmy, która np. nie jest w stanie wykupić swoich papierów, mogłaby mieć fatalny wpływ na i tak słabe wyniki. Wówczas dyskusja o sensie funkcjonowania OFE wróciłaby ze zdwojoną siłą. Pamiętajmy, że zarządzają one pieniędzmi ponad 13 mln przyszłych emerytów.

O tym, jak niewygodną inwestycją może być zakup obligacji korporacyjnych przekonało się kilkanaście TFI, które w 2006 roku nabyły obligacje odzieżowej spółki Reporter o wartości 50 mln zł. Choć upłynął termin ich wykupu, spółka tego nie zrobiła. Trudno obarczać winą wyłącznie właściciela i zarząd. Duży wkład w taki a nie inny obrót sprawy ma sytuacja gospodarcza. Tak czy inaczej, TFI mają problem, bo zamiast zysków, póki co muszą dokonywać odpisów, co obniża wyniki zarządzanych przez nich funduszy. Co warte zauważenia, są to fundusze zaliczane do tzw. bezpiecznych.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Mateusz Baszczyński

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »