| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Jak rynek świętował mikołajki

Jak rynek świętował mikołajki

W środę 30 listopada banki centralne z sześciu krajów przygotowały dla rynków ciężki worek pełen dolarów, zwiększając płynność pieniądza. Banki centralne USA, Europy, Anglii, Japonii, Kanady i Szwajcarii obniżyły koszt amerykańskiego długu o 50 punktów bazowych, co przyniosło rynkom niewątpliwą ulgę.

Niby tak niewiele, ale niesamowicie ucieszyło to rynki i doprowadziło do potężnych wzrostów po 5-6 proc. Do grona posłańców z dobrą nowiną dla inwestorów dołączył też Chiński Bank Centralny, który obniżył stopę rezerw obowiązkowych w tamtejszych bankach komercyjnych o 50 pkt. bazowych. Można więc uznać, że chiński smok gospodarczy nie musi już tak bardzo obawiać się inflacji, skoro bank centralny rozpoczyna wycofywanie się ze swoich ostatnich 12 podwyżek.

Po tej skoordynowanej interwencji dobre nastroje panowały już do piątku, przez co tygodniowy wzrost indeksu S&P500 był największy od 03.2009 roku, czyli dokładnie od dołka bessy. Co ciekawe, analogiczna interwencja banków na rynkach miała miejsce 15 września tego roku (swoją drogą to była dokładnie trzecia rocznica upadku banku Lehman Brothers, który uznawany jest za symbol kryzysu finansowego).

Po tamtej interwencji radość i świętowanie zakończyły się po ok. 3 dniach. Nie wiadomo, jak długo tym razem entuzjazm będzie górą, ale krótkoterminowym efektem stał się spadek rentowności obligacji Hiszpanii i Włoch, a także Francji. Tym dwóm ostatnim krajom udało się dodatkowo sprzedać dług na rynku pierwotnym przy dużym popycie, co zostało odebrane jako zapowiedz wychodzenia z kłopotów. 

Dominacja byków na giełdach miała też podstawy fundamentalne. Już kolejny raz zobaczyliśmy dane z USA, które zaskoczyły pozytywnie. Pod koniec listopada były to obiecujące indeksy rozwoju amerykańskiego przemysłu, a w ostatnim tygodniu listopada – zapowiedź wzrostu tamtejszego sektora usług i poprawy na rynku pracy.

Przeczytaj również: Ruch „Oburzonych” a pieniądze w krajach objętych kryzysem

Właśnie raport z rynku pracy, opublikowany 2 grudnia, pokazał, że stopa bezrobocia w USA spadła do 8,6 proc., czyli w zaledwie miesiąc zmniejszyła się o 0,4 proc. Na pierwszy rzut oka wygląda to wyśmienicie, ale w tak dużej gospodarce, i do tego w sezonie zimowym, takie spadki są podejrzanie wysokie. Skąd tak duża zmiana?

Rzut oka na szczegóły ujawnia całą „tajemnicę”. Liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wyniosła 120 tysięcy, ale już liczba osób, które ze względów statystycznych wypadły poza kategorię „bezrobotny” i zostały wyłączone z oficjalnej siły roboczej, sięgnęła 487 tysięcy. Rynki nie zajmowały się takimi drobiazgami, a tymczasem statystyczne czary-mary pozwoliło na silny pozytywny przekaz.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Realizuje rządową politykę ochrony konsumentów

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »