| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Dlaczego polski rynek reaguje na wiadomości z Egiptu?

Dlaczego polski rynek reaguje na wiadomości z Egiptu?

Mimo niskiego, łącznego PKB, które w 2009 r. opiewało na kwotę 58 141,5 mld dolarów i stanowiło zaledwie 0,32% PKB na świecie, Egiptowi udało się wpłynąć na światowe rynki. Wydawałoby się, że demonstracje w tym kraju stanowią problem lokalny, a ponad 100 zabitych osób i kolejne 2000 rannych nie są w stanie sprawić, że spadnie wartość indeksów giełdowych na świecie. Stało się jednak inaczej.

Polecamy serwis: Kursy walut

Funkcjonowanie wszystkich przedsiębiorstw zależy od cen energii, której potrzebuje każdy. W przypadku nagłego spadku podaży ropy – surowca energetycznego – silnie wzrośnie jej cena. Spowoduje to zwiększenie kosztów firm, które będą zmuszone płacić astronomiczne rachunki za zużycie energii. Wyższe koszty zmuszą przedsiębiorstwa do podwyższenia cen produktów i usług. Wzrosną więc ceny chleba, mleka, wędlin, telewizorów, etc. Wywoła to masowy napływ żądań pracowników, aby podwyższono im płace. Ekonomiści nazywają to efektem drugiej rundy. W rezultacie nakręcona zostanie spirala inflacyjna, która przy zerowym wzroście gospodarczym wywoła stagflację. Wysoka inflacja, w jednocześnie zerowy wzrost gospodarczy, to trudne do zwalczenia problemy, które są przedmiotem obaw inwestorów.

Skoro wiadomo już, że sytuacja w Kairze może doprowadzić do eskalacji konfliktu na cały region Bliskiego Wschodu, warto zastanowić się, jak ewentualnie wpłynie to na Polskę. Po pierwsze, wzrost cen ropy dotknie klientów i przedsiębiorstw na całym świecie, a więc także nas samych. Po drugie kraje Bliskiego Wschodu należą do tej samej kategorii inwestycyjnej, co my. Państwa te są klasyfikowane jako rynki wschodzące, a więc gospodarki rozwijające się. Międzynarodowe instytucje finansowe, które inwestują globalnie, traktują wszystkie gospodarki rozwijające się jako jeden portfel inwestycyjny, składający się z akcji spółek zlokalizowanych w różnych państwach. Dlatego wzrost ryzyka w jednym państwie przekłada się na niższą wartość całego portfela, a zarządzający takimi funduszami decydują się wyprzedać część swoich aktywów. W rezultacie dochodzi do spadków cen na giełdach.

Podsumowując, wpływ wydarzeń w Egipcie na polską giełdę jest dwojaki. Z jednej strony występuje ryzyko nagłego zmniejszenia się dostaw ropy, czyli znacznego wzrostu cen energii. Wywołana zostanie reakcja łańcuchowa: najpierw nastąpi silny wzrost inflacji, a to w konsekwencji może doprowadzić do stagflacji, czyli braku wzrostu gospodarczego i rosnących cen w gospodarce. Z drugiej strony, w opinii globalnych inwestorów Egipt i Polska zaliczają się do tej samej kategorii rynków wschodzących, tak więc wzrost ryzyka w regionie Bliskiego Wschodu przełoży się na słabsze notowania Polski.

Bartosz Boniecki Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Justyna Godlewska

Prawnik, aplikantka radcowska

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »