| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > W co najbardziej opłaca się inwestować w 2011 roku?

W co najbardziej opłaca się inwestować w 2011 roku?

Jeżeli kryzys fiskalny Eurloandu nie doprowadzi do niewypłacalności banków, jego nasilenie wywoła spadek cen akcji. Mogą to wykorzystać osoby, chcące zainwestować w fundusze inwestycyjne z tego obszaru geograficznego. Natomiast zyski z obligacji prawdopodobnie będą poniżej przeciętnej.

Apogeum kryzysu fiskalnego strefy euro najprawdopodobniej będziemy oglądali w tym roku. Spełnienie się takiego scenariusza doprowadzi do mocnych spadków cen akcji na giełdach Eurolandu. Przy założeniu, że kryzys nie skończy się ani na niewypłacalności systemu bankowego w Europie, ani upadkiem wspólnej waluty, będzie to dobry moment na kupno funduszy akcyjnych, inwestujących w tym rejonie. Nie należy jednak zbytnio spieszyć się z ewentualnym nabyciem konkretnych jednostek. Dla bezpieczeństwa warto rozłożyć zakupy w czasie.

Z perspektywy polskiego inwestora olbrzymie znaczenie dla wyników zagranicznych inwestycji mogą mieć notowania walut. Nawet dobre wytypowanie rosnącego, zagranicznego rynku nie gwarantuje sukcesu, jeżeli w tym samym czasie znacznie umocni się polska waluta. Rozwiązaniem mogą okazać się fundusze zabezpieczone przed ryzykiem walutowym. Polscy inwestorzy posiadają już możliwość zakupu jednostek takich funduszy, jednak wciąż oferta na naszym rynku nie jest duża. Trzeba pamiętać, że polska waluta nie tylko umacnia się, ale w ostatnich latach mieliśmy także do czynienia ze znacznym osłabieniem złotego. A w takiej sytuacji niestety fundusze zabezpieczone przed ryzykiem walutowym nie pozwalają na osiągnięcie dodatkowych zysków. Wydaje się więc, że szczególnie w dłuższym okresie lepiej jest pogodzić się z istnieniem ryzyka walutowego i potraktować różnorodność walutową portfela inwestycyjnego jako jeszcze jedną formę dywersyfikacji.

Warto inwestować w surowce w okresie ożywienia globalnej koniunktury. Surowce są też dobrym zabezpieczeniem przed deprecjacją dolara, której obawiają się niektórzy inwestorzy na skutek ekspansywnej polityki gospodarczej USA. Notowania surowców wspierane są przez niski koszt pieniądza na świecie. Cenom towarów mogłaby poważnie zaszkodzić jedynie globalna recesja, której wystąpienie w najbliższym czasie jest raczej mało prawdopodobne. Stopy zwrotu z surowców w minionym roku były lepsze niż te osiągnięte z akcji lub obligacji. Mimo tego ich potencjał wzrostowy raczej nie wyczerpał się jeszcze.

W 2010 roku mocno rosły też ceny złota i metali szlachetnych. Złoto wybierali zarówno inwestorzy, którzy obawiali się drugiego dna recesji, jak i ci, którzy na skutek rozdęcia bilansu Fed oraz długu i deficytu budżetu Stanów Zjednoczonych oczekują niekontrolowanego wzrostu inflacji w dłuższym okresie czasie. Nie bez znaczenia pozostają niskie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, które zmniejszały alternatywny koszt utrzymywania nie przynoszącego przecież żadnego dochodu żółtego kruszcu. Ostatnie wzrosty rentowności obligacji powoli zmniejszają znaczenie tego ostatniego powodu aprecjacji cen złota. Mimo to nadal warto mieć w swoim portfelu fundusze inwestujące w złoto, które z powodu niskiej korelacji z innymi aktywami zawsze jest dobrym dywersyfikatorem w portfelu. To również rodzaj ubezpieczenia dla portfela na wypadek gdyby wydarzenia na globalnych rynkach przybrały kierunki inne niż zakłada panujący obecnie konsensus.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Sebastian Wybranowski

Adwokat, specjalista z zakresu prawa cywilnego i rodzinnego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »