| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Rynek finansowy > Co czeka klientów i polski rynek bankowy po przejęciu BZ WBK

Co czeka klientów i polski rynek bankowy po przejęciu BZ WBK

Wokół BZ WBK wciąż krążą spekulacje na temat tego w czyje ręce trafi. Prasa donosi, że na krótkiej liście chętnych na „zielony bank” pozostali jedynie: włoski Intesa Sanpaolo, hiszpański Banco Santander, francuski BNP Paribas oraz polski PKO BP. Czego można oczekiwać po przejęciu BZ WBK przez któregoś z pretendentów?

Jednym z poważnych kandydatów do zakupu BZ WBK jest również BNP Paribas. Jeśli chodzi o udziały w rynku, kontrolowane przez Francuzów banki (m.in. Fortis, Euro Bank) miały na koniec zeszłego roku niecałe 5 proc. Po przejęciu BZ WBK byłoby to ponad 10 proc. Francuzi tym samym dorównaliby swoją pozycją Niemcom. BNP Paribas od lat obecny u nas poprzez oddział do obsługi przedsiębiorstw, po przejęciu Fortisa stał się u nas właścicielem banku uniwersalnego Fortis Bank Polska. Już wcześniej miał też udział w zajmujących się bankowością konsumpcyjną Cetelem i Sygma Banku. Obie te instytucje są już po fuzji prawnej. W tym roku mają zakończyć połączenie operacyjne. Znane są przede wszystkim z partnerskich kart kredytowych, wydawanych wraz z sieciami handlowymi, oraz kredytów gotówkowych, ratalnych i samochodowych. Główny obecnie biznes BNP Paribas w Polsce – Fortis Bank - zajmuje 14. pozycję z niecałymi dwoma procentami udziałów w rynku. W jego działalności przeważają relacje z przedsiębiorstwami, choć kładzie coraz większy nacisk na bankowość detaliczną.

W przypadku przejęcia BZ WBK przez PKO BP wielu niepokoi przewaga, jaką uzyskałby największy bank nad konkurentami. Udział w rynku powiększonego PKO BP sięgałby jednej piątej (ok. 15 proc. własne plus ok. 5 proc. BZ WBK), podczas gdy Pekao kontroluje ponad 12 proc. W efekcie takiej zmiany koncentracja w branży mierzona udziałem 5 największych banków osiągnęłaby 50 proc. rynku. To plasowałoby Polskę powyżej średniej w UE, gdzie ten odsetek według ostatnich danych Europejskiego Banku Centralnego z końca 2008 r. wynosi 44 proc. Tymczasem uważa się, że im niższy udział 5 największych instytucji, tym lepiej dla klienta, ze względu na większą konkurencję i niższy próg wejścia na rynek dla nowych graczy. Przykład Włoch przeczy teorii o wpływie rozproszenia rynku na ceny usług. We Włoszech, gdzie banków jest bardzo dużo, wysokie są również ceny usług. Tymczasem w Belgii, gdzie koncentracja branży jest wysoka (5 największych graczy ma 81 proc. rynku), ceny są niskie.

Trudno dziś wyrokować, jak zachowałby się PKO BP w sprawie polityki cenowej. Skala działania po połączeniu z BZ WBK robi wrażenie i może skłaniać do różnych posunięć. Większy bank obecnością na rynku dorównywałby ING BSK, Millennium, Kredyt Bankowi, Bankowi Handlowemu i BPH razem wziętym.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Piotr Łukasik

Prawnik, doktorant

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »