| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Dane z Australii wsparły euro

Dane z Australii wsparły euro

Inwestorów rynku walutowego pozytywnie zaskoczyła publikacja danych z rynku pracy w Australii. Spadek stopy bezrobocia do 5,5 proc. potwierdził słuszność ostatniej podwyżki stóp procentowych.

Poważniejszemu spadkowi kursu EUR/USD i złamaniu wsparć w rejonie 1,4450-60 zapobiegły wczoraj informacje, jakie napłynęły w wyniku publikacji Beżowej Księgi FED (w grudniu poprawę odnotowało już 10 z 12 oddziałów, wzrosły także wydatki konsumenckie w okresie świątecznym w porównaniu z rokiem 2008), a także zakończenie handlu na Wall Street na niewielkich plusach. Niemniej impulsem do poważniejszego wzrostu, który wyniósł o poranku notowania EUR/USD w okolice 1,4455 było generalne ocieplenie nastrojów po publikacji danych o stopie bezrobocia w Australii. Jej nieoczekiwany spadek do 5,5 proc. w grudniu zwiększył do 75 proc. szanse na kolejną podwyżkę stóp procentowych przez RBA podczas posiedzenia zaplanowanego na 2 lutego. To zanegowało wcześniejsze obawy, iż dolar australijski może być słabszy za sprawą gorszej kondycji rynku surowców w kontekście spodziewanego zaostrzenia polityki monetarnej w Chinach.

W efekcie inwestorzy gremialnie wrócili w stronę walut wysokooprocentowanych posiłkując się strategiami carry-trade (tracił dolar, ale i też japoński jen). I to tym można wytłumaczyć fakt, iż dzisiaj rano złoty zbliżył się w okolice 4,0330 za euro, które notowaliśmy 4 grudnia ub.r. Oczywiście w pewnym sensie „dobrym podkładem” był także dzisiejszy artykuł ministra Rostowskiego w Financial Times, w którym jako mąż stanu zaleca innym krajom podjęcie działań zmierzających do zakończenia programów stymulacyjnych i redukcji długu publicznego. Nie należy także zapominać o wczorajszym przetargu 2-letnich obligacji, gdzie popyt ponad 3-krotnie przewyższył podaż osiągając astronomiczną wartość ponad 20 mld zł.

Czy dzisiaj złoty jeszcze zyska? Odpowiedź na to pytanie tkwi w rynku EUR/USD, który na razie nie garnie się jednak do zbytnich wzrostów. Po ustanowieniu o poranku maksimum w rejonie 1,4555 wróciliśmy w okolice 1,4520. Wydaje się, że część inwestorów obawia się dzisiejszej konferencji prasowej J.C.Tricheta po zakończeniu posiedzenia ECB. Zwłaszcza, że może on nawiązać do problemów Grecji. Niejako w kontekście tego wczoraj benchmark pomiędzy greckimi, a niemieckimi 10-letnimi obligacjami powrócił do poziomów z końca grudnia (256 p.b.), m.in. po tym jak premier Grecji przyznał, iż jego kraj nie ma intencji opuszczenia strefy euro, ale i też nie zamierza ubiegać się o pomoc MFW (zdaniem obserwatorów pokazuje to, iż rząd próbuje grać dobrą minę do złej gry). Kluczowe będą dzisiaj także informacje z USA. To przede wszystkim sprzedaż detaliczna w grudniu (godz. 14:30), ale i też wyniki Intela, które będą publikowane po sesji. Obie te publikacje może charakteryzować duża niepewność.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Zbigniew Nowicki

Członek Zarządu Sembox Sp. z o.o.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »