| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Rozczarowanie po amerykańskich danych

Rozczarowanie po amerykańskich danych

W piątek po raz kolejny przekonaliśmy się, że poza stanem amerykańskiego rynku pracy, dla giełd na całym niemal świecie nie liczy się nic. Choć dominacja tego, co dzieje się za oceanem i na Wall Street nie jest niczym nowym, to jednak jest trochę stresująca. Być może doczekamy się jeszcze przełamania tego monopolu. Na razie trzeba „cierpieć”.

Na rynkach naszego regionu emocji było niewiele. Optymizm niewiadomego pochodzenia panował znów w Bukareszcie, Rydze i Tallinie, gdzie indeksy rosły o 1,2-2,5 proc. W Budapeszcie i Pradze wskaźniki zwyżkowały po około 0,5-0,6 proc. Spadki notowano w Grecji i Hiszpanii.

Pierwsza reakcja na gorsze, niż oczekiwano dane z amerykańskiego rynku pracy była modelowa. Indeksy poszły w dół. Gdy jednak okazało się, że Amerykanie aż tak bardzo się nimi nie zmartwili, wskaźniki w Europie wyraźnie nabrały sił. Około 16.30 CAC40 i DAX zyskiwały po 0,4 proc., a FTSE rósł o 0,7 proc.

Wczoraj bardzo zdecydowane tendencje panowały na rynku walutowym. Dolar przez cały dzień umacniał się wobec wspólnej waluty. To także pewna odmiana, po ostatniej huśtawce. Handel zakończył się na poziomie 1,43 dolara za euro. Dziś do południa działo się niewiele. Większy ruch zaczął się dopiero na krótko przed publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy. Amerykańska waluta zaatakowała, dochodząc do poziomu 1,426 dolara za euro, jednak inwestorzy „obstawiający” poprawę srodze się zawiedli. A dolar zareagował na złe dane klasycznie. W ciągu kilkunastu minut osłabł do poziomu 1,441 za euro, wywracając do góry nogami wszystkie wcześniejsze rachuby.

W ślad za główną parą, nasza waluta traciła na wartości. Ale gdy tylko okazało się, że Ameryka zawiodła nadzieje na poprawę na rynku pracy, dolar staniał z niemal 2,88 zł do 2,84 zł. Takiej dynamiki zmian dawno już nie widzieliśmy. Kurs euro obniżył się z 4,11 do 4,08 zł, a frank staniał z wczorajszych 2,77 zł do 2,76 zł. Po tych emocjonalnych reakcjach przyjdzie poczekać przynajmniej do poniedziałku z wyciąganiem wniosków na przyszłość.

Naszemu rynkowi wczoraj przeszkodziła niespodziewana sprzedaż akcji KGHM, dziś znów zawiedli amerykańscy pracodawcy. Najbardziej ucierpiał na tym wskaźnik naszych największych spółek. Indeksy znajdujące się poza polem zainteresowania dużych inwestorów na szczęście radziły sobie nieco lepiej. O prognozy na najbliższą przyszłość nie ma co się kusić. Trzeba czekać na to, co nam ześle wujek Sam. Sam stawiam jednak na trend boczny.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Radosław Hancewicz

prawnik, urzędnik, trener administracji publicznej

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »