| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Rekordowe poziomy indeksów

Rekordowe poziomy indeksów

Dziś główne indeksy na naszym parkiecie wreszcie zdołały się wspiąć na rekordowo wysokie poziomy. Ich utrzymanie okazało się jednak zbyt trudne. Radość trwała krótko, ale byki same są sobie winne.

Amerykańska euforia azjatyckim parkietom udzieliła się w dość wybiórczy sposób. Ponad 2 proc. wzrósł indeks w Hong Kongu, o połowę mniejsze zwyżki zanotowano w Indonezji, Malezji, Nowej Zelandii, Singapurze. Na Tajwanie wskaźnik wzrósł jednak jedynie o 0,04 proc., a Nikkei zyskał 0,25 proc.

Główne europejskie parkiety na początku dnia odchorowywały wczorajszą euforię, nieznacznie tracąc na wartości. W ciągu dnia indeksy w Paryżu i Londynie zdołały wyjść nad kreskę. DAX jednak miał z tym poważne kłopoty. Na giełdach naszego regionu optymizm aż kipi. Widać, że globalny kapitał nabrał odwagi i ruszył na bardziej ryzykowne rynki. W Bukareszcie indeks zyskiwał ponad 3 proc., budapeszteński BUX rósł o ponad 2 proc., w Pradze zwyżka sięgała niemal 1,6 proc. Turecki ISE100 wspinał się na kolejne rekordowe poziomy, rosnąc o 1,25 proc.

Nastroje nieco się pogorszyły po nie najlepszym początku sesji na Wall Street, ale dotyczył to przede wszystkim głównych parkietów. Tuż po godzinie 16.00 paryski CAC40 tracił 0,05 proc., a DAX spadał o 0,3 proc.

Wczorajsze osłabienie amerykańskiej waluty dziś było kontynuowane, jednak dynamika tego ruchu była niezbyt duża. Jeszcze wczoraj rano euro wyceniano na 1,425 dolara, wieczorem już na 1,44 dolara, dziś około południa było to 1,448 dolara. Wygląda na to, że czwarta w ciągu ostatnich kilkunastu dni próba przedarcia się wspólnej waluty powyżej poziomu 1,44 dolara zakończyła się sukcesem, trwającym nieco dłużej niż godzinę. Zbyt wcześnie jednak sądzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z bardziej trwałą tendencją, czy tylko krótkim odreagowaniem. Można odnieść wrażenie, że rynek walutowy chwilowo wrócił do poprzedniego schematu: im lepiej na giełdach, tym słabszy dolar. Ale utrzymanie się go na dłużej wydaje się wątpliwe.

Notowania walut on-line

Nasza waluta zdecydowanie wykorzystuje zmiany zachodzące między euro a dolarem do umocnienia się. Widać to od kilku dni, jednak bardzo dynamicznie proces ten przebiegał wczoraj i dziś rano. W poniedziałek na początku dnia za dolara trzeba było płacić nieco ponad 2,88 zł, wieczorem już tylko niecałe 2,83 zł, a dziś na początku handlu jedynie 2,8 zł. Ponad 8 groszy w ciągu kilkunastu godzin to pokaźna zmiana, więc spotkała się przed południem z niewielkim odreagowaniem do poziomu 2,84 zł. To osłabienie okazała się jednak tylko chwilowe. Podobny scenariusz przerabialiśmy w przypadku dwóch pozostałych najbardziej popularnych u nas walut. Dziś rano euro można było kupić za 4,06 zł, w ciągu dnia było o 2,3 grosze droższe. Cena franka wahała się w przedziale 2,736-2,758 zł.

Wszystko wskazuje na to, że musimy nauczyć się żyć ze zmiennością nastrojów inwestorów, jaką obserwujemy w ostatnich dniach. Można się spodziewać, że będzie to w tym roku stan dość powszechny na rynkach. Na tak silne i zdecydowane trendy, jak w ciągu minionych kilkunastu miesięcy raczej nie mamy co liczyć. To, w jakim kierunku rozwinie się sytuacja w najbliższym czasie, zależeć będzie w dużej mierze od danych, jakie pojawią się w tym tygodniu za oceanem i od tego, jak zareagują na nie inwestorzy.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Dorota Kręcisz

Księgowa, ekonomistka

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »