| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Nasza giełda nie ma siły na ruch w górę

Nasza giełda nie ma siły na ruch w górę

Dziś giełdy miały chęć na odreagowanie ostatnich spadków. Skala tego odreagowania nie była zbyt imponująca. Nasz rynek nie dotrwał w tej chęci do końca dnia. Innym we wzroście nie przeszkadzały tym razem gorsze niż się spodziewano dane z amerykańskiego rynku pracy.

Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA sięgnęła 474 tys., podczas gdy liczono na prawie 20 tys. mniej. Pocieszeniem mogły być trochę lepsze informacje dotyczące deficytu bilansu handlowego. Ale teza, że zrekompensowały one wymowę danych o bezrobotnych, byłaby chyba trochę naciągana.

Odreagowanie dwudniowej mocnej przeceny na naszym parkiecie przybrało dziś dość skromne rozmiary. Indeksy zaczęły dzień od zwyżki o 0,2-0,4 proc. Po nieco większym wyskoku w pierwszej godzinie handlu WIG20 zyskiwał 0,6-0,8 proc., indeks szerokiego rynku rósł o 0,4 proc., a wskaźniki małych i średnich spółek traciły po 0,3-0,4 proc. Przez większą część sesji bardzo dobrze zachowywały się papiery BZ WBK, zyskując początkowo 2 proc., w ciągu dnia zwiększając skalę wzrostu do 2,9 proc. Po około 1 proc. zwiększały swoją wartość bardzo mocno wczoraj przeceniane akcje Pekao i PKO. Z czasem siły odzyskiwały walory Telekomunikacji Polskiej, zyskując ponad 2 proc. Słabo radziły sobie akcje KGHM i PKN.

Strach po ogłoszeniu gorszych, niż się spodziewano, danych o liczbie zasiłków dla bezrobotnych spowodował spadek wartości indeksów, ale minął on po rozpoczęciu handlu za oceanem na niewielkich plusach. Szaleństwa jednak nie było, jedynie powrót do poprzedniego poziomu. Końcówka sesji mocno zawiodła. Nasze indeksy były jednymi z nielicznych spadkowiczów w Europie, a w tej roli towarzyszyły im jedynie wskaźniki w Pradze, Rydze i Sofii. WIG20 stracił 0,25 proc., WIG zniżkował o 0,21 proc., mWIG spadł o 0,11 proc., a sWIG o 0,17 proc. Obroty wyniosły 1,17 mld zł.

Wczorajszą szamotaninę na Wall Street czterema punktami, licząc na S&P500, „wygrały” byki. Większą część sesji indeks przebywał „pod wodą”, ale za końcowy zryw należą się brawa. Tyle, że oprócz braw niewiele z tego wysiłku wynika. Do powrotu do górnego ograniczenia przedziału, w jakim indeks porusza się od początku drugiej dekady listopada, czyli od 21 sesji, brakuje 15 punktów, licząc po wartościach z zamknięcia i 23 punktów patrząc na poziom osiągnięty w trakcie sesji. Do wsparcia ma znacznie bliżej. Nastroje na rynkach na razie są kiepskie, więc bardziej prawdopodobne jest testowanie wsparcia niż oporu. Ale nastroje mają to do siebie, że potrafią się szybko i radykalnie zmieniać.

Na giełdach azjatyckich mieliśmy przewagę wzrostów, ale te najważniejsze indeksy zniżkowały. Nikkei stracił 1,4 proc., indeks parkietu na Tajwanie zniżkował o 1,5 proc., a Hang Seng o prawie 0,2 proc. W Szanghaju wzrosty były symboliczne.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

S&P Audyt Sp. z o.o.

Podmiot uprawniony do badania sprawozdań finansowych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »