| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Euforia wróciła na giełdowe parkiety

Euforia wróciła na giełdowe parkiety

Jak się okazuje, bez dopływu istotnych danych z gospodarki rynki też potrafią sobie całkiem nieźle radzić. Może to właśnie ich brak „pozwolił” na wzrost. Te mniej ważne, jak spadek produkcji w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech, nie wywołały na tamtejszych rynkach żadnej reakcji. Bardzo dobry początek sesji za oceanem przesądził o przewadze byków.

Nastroje na całym kontynencie poprawiały się w miarę, jak rosły notowania kontraktów na amerykańskie indeksy. Pod koniec dnia giełdy dzieliły się na dwie główne kategorie: te które zwyżkują o ponad 2 proc. i te rosnące o ponad 3 proc. Nieliczni „słabeusze” zyskiwali „tylko” po ponad 1 proc.

Amerykańska waluta na wydarzenia giełdowe zareagowała w sposób klasyczny. Osłabiła się, bo - jak przeczytamy w wielu komentarzach - wzrósł apetyt na ryzyko i inwestorzy z bezpiecznej amerykańskiej przystani udają się na łowy na bardziej egzotyczne rynki. Wczoraj ta wyprawa, a raczej przygotowania do niej, uszczknęły dolarowi niecałego centa, bo euro wyceniano w poniedziałek rano na 1,457 dolara, wieczorem na 1,465 dolara. Dziś przed południem apetyt jeszcze się zwiększył, a skutkowało to umocnieniem się euro do 1,47 dolara.

Nasza waluta, przez cały poniedziałek dość spokojna, skorzystała na tym niespełna 3 grosze wobec dolara i euro oraz 2 grosze w relacji do franka. Dziś złoty kontynuował tę tendencję. Przed południem za dolara trzeba było płacić tylko 2,83 zł, za euro 4,18 zł, a za franka 2,77 zł. Do końca dnia zmiany były bardzo niewielkie.

Po trwającym kilka dni osłabieniu, nadszedł czas na odreagowanie. Choć wygląda ono dość imponująco, to jednak wątpliwości co do trwałości poprawy sytuacji na giełdach nie rozwiewa. Jak wskazują doświadczenia ostatnich dni, informacje płynące z gospodarki, szczególnie amerykańskiej, nie są już tak jednoznacznie optymistyczne. To, że dzisiejsza zwyżka ma miejsce w czasie „informacyjnej próżni”, specjalnego zaufania nie budzi. A i nadchodzący sezon publikacji wyników finansowych tamtejszych spółek niepewność jeszcze wzmaga. Nawet ewentualne „podejście” indeksów do niedawnych szczytów nie powinno wprowadzać byczo nastawionych inwestorów w nadmierną pewność siebie.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Perfecta

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »