| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Wrzesień odstrasza od kupowania akcji

Wrzesień odstrasza od kupowania akcji

Niedawny entuzjazm co do perspektyw rynku, widoczny jeszcze kilka dni temu, gdy nasze indeksy biły rekordy, uleciał w siną dal. Dziś nie widać chętnych do „okazyjnego” kupowania przecenionych papierów. O korekcie się nie mówi, ale się ją „przeżywa”. Ostatnio jej przebieg złagodniał, ale zakończenia nie można być pewnym. Obroty są tak mizerne, jakby większość inwestorów o akcjach starała się zapomnieć.

Także główne europejskie parkiety zaczęły sesję w minorowych nastrojach. Indeksy w Paryżu, Londynie i Frankfurcie traciły na otwarciu po 0,3 proc. Cała trójka idzie na starcie równo „łeb w łeb” już trzeci dzień z rzędu. Do południa zmiany były jedynie kosmetyczne. Na parkietach naszego regionu inwestorom wiodło się znacznie gorzej. W południe spadały indeksy w Budapeszcie, Pradze i Sofii. Liderem zniżek był BUX, tracący 1,2 proc. Bukareszt trzymał się blisko zera, jedynie moskiewski RTS zwyżkował o prawie 1,5 proc., podtrzymywany siłą rozpędu przez wczorajszą surowcową hossę. Pod koniec dnia we Frankfurcie i Londynie indeksy powiększyły wzrosty do niemal 1 proc. Paryż został nieco w tyle. W naszym regionie niewiele się zmieniło poza tym, że BUX nieco ograniczył skalę spadków.

Amerykańska waluta po wczorajszym gwałtownym osłabieniu twardo obstaje przy tej tendencji. Dziś od rana euro wyceniane jest w okolicach 1,45 dolara. Na surowce jednak już to nie działa i po wczorajszych zwyżkach mieliśmy lekką korektę. Nawet bijące wczoraj rekordy popularności złoto dziś spasowało i chwilowo „zapomniało”, że ma kosztować ponad 1000 dolarów i pobić rekord notowań. A dolar mu nie pomagał. Dopiero po południu „zielony” zaliczył kolejną falę słabości, co ruszyło surowcami. Do poziomu 1,46 dolara za euro niewiele zabrakło.

Nasza waluta dziś do południa dość wyraźnie słabła. Nie był to ruch gwałtowny, ale zdecydowany. Złoty chyba ostatnio nieco przesadził z tym umocnieniem i korekta mu się „należy”. Słabość dolara już tu nie wystarcza. „Zielony” zdrożał dziś o 2 grosze i trzeba było za niego około południa płacić 2,83 zł. Euro także można było kupić o 2 - 3 grosze drożej niż we wtorek, czyli po 4,1 - 4,11 zł. Z frankiem było niemal tak samo. Wrócił do poziomu 2,7 - 2,71 zł. Na popołudniowe osłabienie dolara złoty już nie zareagował.

Siła naszego rynku wciąż pozostawia wiele do życzenia. Choć wakacje już minęły, obroty właśnie teraz mamy „plażowe”. Nie widać wielkiego popytu, a i o kilkuprocentowych wzrostach cen największych spółek, z KGHM na czele, powoli zapominamy. Inwestorzy na wszelkiego rodzaju bodźce reagują dość niemrawo. Pewnie wszyscy boją się złej sławy września, a zagranica chwilowo pauzuje.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Sergiusz Felbur

Prawnik, specjalista ds. produktów prawnych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »