| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Byki słabną pod koniec dnia

Byki słabną pod koniec dnia

Kupującym nie starcza sił, by utrzymać do końca dnia indeksy i kursy akcji na „przyzwoitym” poziomie. Już po raz kolejny z rzędu końcówka sesji w Warszawie jest mocno rozczarowująca. Pocieszeniem w tym wszystkim mogą być bardzo niskie obroty. Może to sugerować, że większy kapitał wstrzymuje się jeszcze z podjęciem decyzji o opuszczeniu rynku.

Dzisiejsza sesja miała przebieg nieco podobny do tej z czwartku. Główne indeksy zaczęły optymistycznie od wzrostu o około 1 proc. Wskaźniki małych i średnich firm notowały na otwarciu zwyżkę o 0,7 - 0,9 proc. Skala wzrostów szybko się powiększała, ale do euforii było daleko. WIG20 zbyt wysoko nie był w stanie podskoczyć, indeks szerokiego rynku momentami rósł o 1,4 proc., mWIG40 nawet o 2 proc. a sWIG80 o 1,2 proc. To był jednak szczyt możliwości na dziś. Bykom wyraźnie brakowało siły. Na rynku działo się niewiele, wahania cen były niezbyt duże. Trudno było wskazać zdecydowanych liderów spośród grona największych spółek. Na początku dnia najlepiej sprawowały się papiery BRE i BZ WBK, zwyżkując po 2,5 - 3 proc. Znacznie słabsze były walory największych banków, czyli Pekao i PKO. Akcje Telekomunikacji Polskiej cały dzień przebywały pod kreską. Końcowa część sesji przyniosła zdecydowane pogorszenie nastrojów. Skala wzrostu indeksów uległa redukcji jeszcze przed publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy. Gdy te się wreszcie pojawiły, WIG20 szybko wylądował na minusie. Dane wcale nie były jednoznaczne. Stopa bezrobocia okazała się wyższa niż oczekiwano, jednak spadek liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym - nieznacznie lepszy niż prognozowano. Nerwowa reakcja naszych inwestorów nienajlepiej świadczy o ich nastrojach. Spadek indeksów szybko został skorygowany, ale o powrocie na wyższe poziomy nie było już mowy. WIG20 ledwie utrzymywał się w okolicy zera. Tylko nieznacznie lepiej radził sobie wskaźnik szerokiego rynku.

Ostatecznie WIG20 zakończył dzień spadkiem o 0,2 proc., WIG wzrósł o 0,51 proc., mWIG40 zwyżkował o 1,64 proc., a sWIG80 o 1,19 proc. Obroty wyniosły zaledwie 997 mln zł i były najniższe od początku lipca.

Czwartek przyniósł odreagowanie spadków na Wall Street. Przebieg sesji nie był jednak wcale jednoznaczny. Wskaźniki dwukrotnie lądowały pod kreską. Bardziej zdecydowany wzrost nastąpił dopiero w ostatniej odsłonie. S&P500 zyskał 0,85 proc., powracając powyżej poziomu 1000 punktów. Dow Jones zyskał 0,69 proc. Niewiele to jednak zmienia w obrazie rynku. Na razie mamy do czynienia jedynie z niewielką korektą ostatniej korekty. Dzisiejsza sesja też pewnie nie przyniesie wielkich zmian, w poniedziałek Amerykanie świętują, więc na rozstrzygnięcie przyjdzie nam więc jeszcze trochę poczekać. Do testowania poziomu 980 punktów w przypadku S&P500 jeszcze daleko, ale kto wie, co się stanie po długim weekendzie. Przełamanie tego poziomu przysporzyłoby bykom sporo kłopotów. Mimo że wrzesień cieszy się złą sławą wśród inwestorów, najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższe tygodnie to wahania indeksu w przedziale 980 - 1000 punktów. Trzeba jeszcze przecież zostawić coś na październik.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Aleksandra Chrzanowska

Zastępca Dyrektora Departamentu Rozwoju Biznesu w ING Lease.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »