| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Brak chętnych na akcje

Brak chętnych na akcje

W środę na rynkach finansowych bardzo łatwo było znaleźć drożejące walory. Było ich niewiele, więc od razu rzucały się w oczy. Złoto i dolary to hity na dziś, a prawdopodobnie również na najbliższą przyszłość. Indeks żadnej z europejskich giełd nie zdołał utrzymać się nad kreską przez większą część dnia.

Na głównych europejskich parkietach początek dnia był bardzo spokojny. Indeksy w Londynie, Frankfurcie i Paryżu zgodnie rozpoczęły w okolicach zera. Jednak już po kilkudziesięciu minutach czerwono było na wszystkich parkietach, za wyjątkiem Rygi. Spadkom przewodziła Warszawa, konkurując z Bukaresztem, który tracił około 2 proc. Także w Turcji indeks zniżkował o około 1,9 proc. Na pozostałych parkietach spadki po pierwszej godzinie handlu nie przekraczały na ogół 1 proc.

Wczesne popołudnie przyniosło wyraźne pogłębienie spadków. Przodowały w nich parkiety naszego regionu oraz Istambuł, gdzie zniżka sięgała 3,4 proc.

Jak przystało na tak wielką nerwowość na rynku, dolar wczoraj nie miał wyjścia. Tuż po godzinie 16.00, gdy tylko indeksy na Wall Street poszły ostro w dół, „zielony” zaczął swój marsz w przeciwnym kierunku. Jeszcze późnym popołudniem kurs euro do dolara sięgał niemal 1,437, a wieczorem oparł się na poziomie 1,422 dolara za euro. Spadek „ceny” euro o 15 centów w ciągu kilku godzin to spore wydarzenie. Z perspektywy dłuższej niż kilka dni niczego to nie przesądza, ale pokazuje, z jak silnym mechanizmem mamy tu do czynienia.

Nasza waluta bardzo tę nerwowość odczuła. Przez niemal cały wtorek trzymała się dość dzielnie, jednak po godzinie 10.00 zaczęło się gwałtowne osłabienie. W ciągu trzech godzin złoty stracił do dolara prawie 10 groszy, kończąc dzień na poziomie nieco ponad 2,92 zł za „zielonego”. Niemal tyle samo wyniosła wczorajsza strata wobec euro, za które wieczorem trzeba było płacić 4,16 - 4,17 zł. Frank był nieco bardziej powściągliwy i zdrożał „jedynie” o około 7 groszy. Można go było kupić po prawie 2,75 zł. Do końca dnia nasza waluta osłabła jeszcze o około 2 grosze wobec euro i dolara.

We wtorek byki jeszcze próbowały się bronić, przynajmniej te działające na rynku największych spółek. Można było mówić, że nic groźnego się nie dzieje, bo obroty mizerne, a i skala spadku - przynajmniej w przypadku WIG20 - niezbyt wielka. Dziś to wszystko jest już nieaktualne. Skala spadków była znaczna, obroty wyraźnie wyższe. Na razie przejawów paniki jednak nie było widać. Trend jest twoim przyjacielem, ale każda przyjaźń ma czasem trudne chwile.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Tomasz Jopek

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »