| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Indeksy nie chcą rosnąć do nieba

Indeksy nie chcą rosnąć do nieba

Do sześciu razy sztuka. Mowa oczywiście o jednej z najdłuższych i najbardziej dynamicznych serii wzrostowych sesji z rzędu w trwającej od połowy lutego tendencji wzrostowej.

W Europie początek dnia przyniósł nienajlepsze nastroje. Indeksy głównych giełd zaczęły od spadku o około 0,3-0,4 proc. I właściwie już tak zostało. Nieco gorzej radził sobie przed południem niemiecki DAX, zwiększając skalę spadku do 0,6 proc. Na rynkach naszego regionu nastroje jeszcze gorsze i spadki znacznie większe. Z wyjątkiem Bukaresztu i Sofii. Na pozostałych indeksy zniżkowały od około 1-1,5 proc. w Budapeszcie, Pradze i Moskwie, do ponad 2 proc. w Warszawie. Słabo wypadał dziś także turecki ISE100, który zniżkował nawet o około 2 proc. Pod koniec dnia skala spadków, szczególnie na rynkach naszego regionu, zwiększyła się.

Na światowym rynku walutowym bez większych emocji. Od kilku dni mamy stabilizację w przedziale 1,427-1,435 dolara za euro i dziś wahania przebiegały w tym przedziale. Najpierw dolar słabł, potem się umacniał.

Znacznie większy ruch odbywał się na naszym rynku. Po wczorajszym zdecydowanym umocnieniu się, dziś nasza waluta traciła na wartości, ale nie był to spadek zbyt wielki. Za dolara trzeba było płacić około 2,87 zł, czyli 3 grosze drożej niż wczoraj. Euro, mimo że zdrożało o 2 grosze, wciąż kosztowało poniżej 4,1 zł. Franka można było kupić po około 2,7 zł, o około grosz drożej, niż we wtorek. Jak widać naszej walucie nie zagraża specjalnie nawet perspektywa ewentualnego pogorszenia się sytuacji na giełdzie. Czyżby inwestorzy zaczęli zwracać uwagę na fundamenty naszej gospodarki? W każdym razie do końca dnia nie zanotowano większych zmian wartości złotego wobec głównych walut.

Trwający od kilku sesji dynamiczny ruch w górę, który pojawił się dość nieoczekiwanie i jeszcze bardziej nieoczekiwanie doprowadził indeksy na warszawskim parkiecie na nowe, rekordowo wysokie poziomy w tej fali wzrostowej, dość nieoczekiwanie dziś został przerwany. Z lidera zwyżek, do czego przyzwyczailiśmy świat przez kilka dni, staliśmy się czerwoną latarnią wśród giełd. Takie wahania zdają się świadczyć o coraz większym udziale w grze kapitału o charakterze spekulacyjnym. W takich warunkach trudno o jakąkolwiek przewidywalność tego, co może nas czekać w najbliższej przyszłości.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Michał Dankowski

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »