| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Giełdowy optymizm z nutką niepokoju

Giełdowy optymizm z nutką niepokoju

Od niepewności przez euforię do niepewności – tak przebiegała pierwsza sierpniowa sesja. Bicie rekordów przychodzi indeksom dość łatwo, ale z ich utrzymaniem jest już dużo gorzej. To może wskazywać na wyczerpywanie się potencjału wzrostów. Czy kolejny miesiąc zakończymy przynajmniej kilkuprocentowym wzrostem wskaźników? Wydaje się to mało prawdopodobne.

Parkiety naszego regionu szalały. W Bukareszcie, Budapeszcie i Pradze wzrosty sięgały 2 proc. Moskiewski RTS zyskiwał prawie 4 proc. Tylko w Sofii było około zera. Tuż po godzinie 16.00 Bukareszt był tylko cieniem rynku z początku dnia. Praga i Budapeszt trzymały się dzielnie. W Londynie zwyżka sięgnęła 2 proc., CAC40 zyskiwał 1,7 proc., a DAX rósł o 1,6 proc. W Moskwie zwyżka sięgała 5 proc., o 4,6 proc. zwyżkował indeks giełdy tureckiej.

Po publikacji danych o amerykańskim PKB w II kwartale, a zwłaszcza chyba o korekcie w dół danych za pierwsze trzy miesiące roku, dolar padł na deski. Trudno inaczej określić gwałtowną przecenę amerykańskiej waluty. Jeszcze kilka minut przed godziną 16.00 w piątek za euro płacono niewiele ponad 1,4 dolara. Po kilkunastu minutach już ponad 1,42 dolara.

Złoty nie popuścił okazji i kurs dolara równie błyskawicznie znalazł się w okolicach 2,9 zł. Nasza waluta prezentowała swą moc także wobec europejskiego pieniądza. W piątek wieczorem kurs euro wynosił 4,14 zł, o 2 grosze mniej, niż w czwartek. Tylko frank nie chciał się poddać głębszej przecenie. Ale 2,72 zł za „szwajcara” to całkiem niezła cena. Poniedziałkowy poranek przyniósł kontynuację tych tendencji. Po krótkiej walce euro zdrożało do 1,43 dolara. Wszystko wskazuje na to, że szczyt z początku czerwca będzie ponownie testowany. Gdyby wspólnej walucie udało się go pokonać, dolar może mieć poważne kłopoty. Nasza waluta idzie za ciosem. Dziś rano kurs dolara wynosił nawet 2,87 zł, najmniej od połowy grudnia ubiegłego roku i prawie 3 grosze mnie, niż w piątkowy wieczór. Euro potaniało aż o prawie 4 grosze i kosztowało 4,09 zł. Franka można było kupić już za 2,68 zł.

Sierpień na naszej giełdzie zaczął się od sporych wzrostów wartości indeksów. Jednak nadzieje, że i ten miesiąc zakończy się na dużym plusie jest niewielka. Lipcowego wyniku z pewnością nie da się powtórzyć. Ale nie oznacza to wcale, że rynek jest skazany na zniżkę. Na razie minihossa trwa i nic nie wskazuje na rychłe jej zakończenie. Ale ostrożność jest wielce wskazana. Dzisiejsze choćby publikacje wskaźników aktywności przemysłu i w Polsce i w strefie euro mogą świadczyć, że podstawy obserwowanego od ponad pięciu miesięcy wzrostu na giełdach niekoniecznie mają jedynie spekulacyjny charakter.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Natalia Zawadzka

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »