| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Niewielu chętnych do handlowania akcjami

Niewielu chętnych do handlowania akcjami

Jak do tej pory nie sprawdzają się niedawne opinie o rychłym zdecydowanym ruchu na giełdach. Groźne pomruki o możliwości głębszego spadku indeksów, kształtowaniu się formacji zwiastujących załamanie, nie przestraszyły inwestorów.

Niemrawy był też początek sesji w Europie. Paryski CAC40 asekuracyjnie zaczął od zera, DAX i FTSE zyskiwały po około 0,4 proc. Po godzinie handlu wszystkie te indeksy znalazły się na niewielkich, nie przekraczających 0,2 proc. minusach. Na giełdach naszego regionu również przeważały niewielkie spadki, by po kilkudziesięciu minutach przejść znów na dodatnią stronę.

Handel odbywał się w iście wakacyjnej atmosferze. O godzinie 10.00 tylko dwa spośród 23 europejskich indeksów zmieniały swoją wartość w skali większej niż 0,5 proc. Dopiero około południa rynek nabrał nieco więcej życia (z naciskiem na „nieco”). Lepsze niż oczekiwano dane dotyczące zamówień w niemieckim przemyśle pobudziły indeks giełdy we Frankfurcie do zwyżki o 1 proc. Koniec dnia był znów mniej pomyślny dla posiadaczy akcji, głównie za sprawą nienajlepszego początku sesji w Stanach Zjednoczonych. Europejskie indeksy powróciły poniżej zera.

Nieco żwawsze są ruchy na światowym rynku walutowym. Ale i tu trudno mówić o przełomowych rozstrzygnięciach. Od trzech dni między dolarem a euro toczy się przepychanka wokół poziomu 1,39 dolara za euro. Zdaje się on być nie tylko chwilowym poziomem równowagi, bo gdy spojrzeć z dłuższej perspektywy, to taką rolę pełni on już od końca maja. Dziś rano euro próbowało przebić się przez poziom 1,4 dolara , ale skończyło się na niczym, czyli na powrocie w okolice 1,3 dolara.

Nasza waluta zaczęła dzień od umocnienia, które jednak szybko zostało zniwelowane. Handel rozpoczął się od 3,12 zł za dolara ale wkrótce „zielony” zdrożał o 2 grosze. Podobnie było w przypadku euro i franka. Za wspólną walutę przed południem płacono 4,37 zł, a za franka 2,88 zł. W porównaniu do poniedziałku zmiany były minimalne. Po publikacji danych o zamówieniach w niemieckim przemyśle euro znów starało się sprowadzić dolara do poziomu 1,4 za euro. Te zakończone powodzeniem starania pomogły znów złotemu, który zyskał do trzech podstawowych walut po groszu.

W ramach trwającej od kilku dni korekty na naszym rynku, dziś punkt zyskały byki. Odległość głównych indeksów od kluczowych dla nich poziomów wsparcia jest jednak wciąż bardzo niewielka. Po sporych spadkach w trakcie poprzednich sesji trochę oddechu złapały spółki surowcowe, ale tu trwałej poprawy trudno się spodziewać. Walory banków nie palą się do wzrostów i utrzymują się w tendencji bocznej i nic nie wskazuje na to, by się z niej wyrwały. Nie widać więc wśród największych spółek „motorów” ewentualnego ruch w górę. Czynników przemawiających za wzrostami na rynku jest niewiele. Ale nie oznacza to, że czekają nas poważniejsze spadki. Bardzo prawdopodobne jest, że dalsza część korekty będzie miała charakter ruchu w bok, w ramach którego indeks największych spółek będzie poruszał się między 1800 a 1900 punktów. Jednak równowaga jest bardzo chwiejna i nawet niewielki impuls może spowodować zmianę sytuacji.

reklama

Polecamy artykuły

Ekspert:

Roman Przasnyski

Główny analityk Gold Finance.

Źródło:

Własne

Zdjęcia


CIT 2018. Komentarz299.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Piotr Wyrwa

Doradca podatkowy nr 12653

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od mojafirma.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK