| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Prawdę o sile rynku pokazała końcówka sesji

Prawdę o sile rynku pokazała końcówka sesji

Dziś inwestorzy na europejskich parkietach nie przejmowali się kiepskimi danymi płynącymi z gospodarki. Wzrosty nie były duże, ale jak na taką dawkę niezbyt dobrych wieści, rynek można było przez większą część dnia uznać za wyjątkowo silny. Trudno nie podejrzewać, że to efekt utrzymywania wysokich cen akcji przed końcem kwartału i półrocza.

I bez sztucznego podwyższania wycen, zarządzający aktywami nie powinni mieć wielkich powodów do zmartwień. Szyki popsuli w ostatnich minutach sesji jak zwykle Amerykanie. Nie spodobał się im wskaźnik nastrojów konsumentów, który w czerwcu dość mocno obniżył swoją wartość.

Indeksy w Warszawie zaczęły dzień od wzrostów i trzymały się tego scenariusza konsekwentnie prawie do końca sesji. Wskaźnik największych spółek zyskiwał rano 1,15 proc., a WIG tylko nieznacznie mu ustępował. Od 1 do 1,5 proc. to zakres zmian, w którym poruszały się główne wskaźniki. Pomagały im w tym zwyżki cen papierów największych spółek. Nasi surowcowi potentaci zyskiwali na wzroście notowań miedzi i ropy naftowej. Za baryłkę „płynnego złota” trzeba było znów płacić powyżej 71 dolarów. Bardzo dobrze radziły też sobie papiery PKO, zwyżkujące momentami nawet o 3,5 proc. Kiedyś musiał nadejść kres ostrej przeceny walorów banku. Decyzja walnego zgromadzenia o wypłacie tylko miliarda złotych na dywidendę sprowadziła jednak kurs papierów mocno w dół. Pod koniec dnia osłabły także notowania Lotosu i KGHM. Za to o prawie 4 proc. zwyżkowały akcje Telekomunikacji Polskiej. Końcówka była fatalna i o żadnym window dressing nie mogło być mowy. Walory Lotosu wylądowały 3,8 proc. na minusie, akcje PKO straciły 3,2 proc., KGHM zjechał 2,7 proc. pod kreskę, Pekao zniżkowało o niemal 2 proc. Telekomunikacja Polska spasował na poziomie 1,7 proc. na plusie. Ostatecznie indeks największych spółek stracił 0,83 proc., a WIG zniżkował o 0,35 proc. Obroty wyniosły 1,2 mld zł i wcale nie były małe.

Na Wall Street wreszcie coś się ruszyło. Indeksy wzrosły wczoraj po około 1 proc., powracając do poziomu sprzed ponad 3 proc. spadku z ubiegłego poniedziałku. Odrabianie tej nie tak wielkiej przecież straty zajęło aż pięć sesji. Trwa więc strategiczna gra pozycyjna dla inwestorów długoterminowych. Daytraderzy mogą jechać na urlop, jeśli jeszcze tego nie zrobili.

Na giełdach azjatyckich także nieco większe zmiany, choć sytuacja mocno zróżnicowana. Indeks w Bombaju zniżkował o 1,7 proc., można mówić więc o korekcie sporych wzrostów z ostatnich kliku dni. O 0,8 proc. zniżkował też indeks giełdy w Hong Kongu. Liderem wzrostów był japoński Nikkei, zyskujący aż 1,8 proc., mimo informacji o wzroście bezrobocia w maju do poziomu 5,2 proc. Dane jednak były zgodne z oczekiwaniami analityków. Małymi kroczkami do góry pnie się wciąż indeks w Szanghaju, który tym razem poprawił swoją wartość o 0,5 proc.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Maciej Szulikowski

Radca Prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »