| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Spadki na giełdach nabierają tempa

Spadki na giełdach nabierają tempa

Trudno przesądzić, czy na pogarszające się nastroje inwestorów bardziej negatywnie wpływa grypa bankowa, czy świńska. Prawdopodobnie obie powodują rosnącą chęć pozbywania się akcji. Co gorsza, spadki obejmują nie tylko rynki akcji, ale i surowców, i to nie tylko rolnych.

Drugi dzień z rzędu silnie zniżkują notowania ropy naftowej, metali, nawet złota, srebra i platyny. Przypomina to najgorszą fazę bessy, gdy trudno było znaleźć spokojną przystań dla kapitału, poza gotówką w kieszeni.

Gdy wydawało się, że czołowe amerykańskie banki najgorsze mają już za sobą, znów pojawiły się poważne obawy o ich kondycję. Citigroup i Bank of America straszą rynki spadkami notowań. Świńska grypa dokłada swoje. Stress test dla banków może przerodzić się w stress test dla całego rynku finansowego. Trudno jednak dziś spodziewać się testowania dołka bessy po raz drugi. Raczej skończy się na stresie inwestorów.

Indeksy na warszawskiej giełdzie zaczęły od spadków i tak już zostało do końca dnia. Zniżki z około 2 proc. pogłębiły się do ponad 3,5 proc. w przypadku indeksu największych firm i niemal 3 proc. dla indeksu szerokiego rynku. Wskaźniki małych i średnich firm trzymały się nieco lepiej, tracąc po około 1,5 proc. Trudno wskazać zdecydowanych „winowajców” z grona największych spółek. Sporo traciły zarówno duże banki, jak i firmy surowcowe, a także zwykle odporne na spadki papiery Telekomunikacji Polskiej. To dowód na to, że niechęć do akcji jest powszechna. Perspektywy rynku znacznie się pogorszyły i nikt nie chce ryzykować trzymania zniżkujących walorów w portfelu. Na koniec dnia WIG20 zniżkował o 3 proc., WIG o 2,45 proc. mWIG40 o 1,4 proc., a sWIG o 1,2 proc. Obroty wyniosły 1,24 mld zł i były nieco wyższe, niż ostatnio.

W poniedziałek na Wall Street było dość nerwowo i niepewnie. Skończyło się na niewielkich spadkach indeksów, ale kiepskie nastroje przeniosły się na resztę świata. Dow Jones stracił tylko 0,6 proc., a S&P500 zniżkował o nieco ponad 1 proc. W Azji spadki były znacznie większe. Ich liderem była giełda w Bombaju, gdzie tamtejszy indeks stracił aż 3,25 proc. Prawie 2,7 proc. niższą wartość miał też Nikkei. W przypadku obu tych indeksów sytuacja techniczna uległa znacznemu pogorszeniu, zapowiadając dalsze spadki. Równie kiepsko zachowywały się wskaźniki giełd w Korei, Hong Kongu i na Tajwanie, tracąc po około 2 proc. Jedynie na parkiecie w Szanghaju inwestorzy zdołali wydźwignąć tamtejszy indeks o 0,6 proc. w górę. To jednak niewielki osiągnięcie po silnym spadku w piątek.

W tej sytuacji giełdy europejskie zaczęły dzień na sporych minusach. Indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie traciły po około 2 proc. W ciągu dnia spadki jeszcze nieco się pogłębiły, przekraczając 2,5 proc. Wyprzedaż panowała na wszystkich parkietach, za wyjątkiem Rygi, ale to rynek zupełnie peryferyjny. Nasz WIG20 był zdecydowanym liderem spadków.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Rafał Jankowski

Przedsiębiorca, Partner Zarządzający Cafe Finance

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »