| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Amerykańska gospodarka dała realny impuls

Amerykańska gospodarka dała realny impuls

Po informacjach o gigantycznych kwotach dostarczanych amerykańskiej gospodarce i bankom, wreszcie przyszły pierwsze nieśmiałe symptomy poprawy sytuacji w sferze realnej.

Główne indeksy europejskie zaczęły od niewielkich spadków. Do południa nastroje inwestorów pogarszały się. W drugiej połowie dnia wskaźniki zaczęły odrabiać straty, ale wielkich postępów w tym procesie nie poczyniły. Kończyły sesję nieco ponad 1 proc. wyżej, niż we wtorek. Londyński FTSE cały czas trzymał się w o okolicach jednoprocentowej zniżki i zdołał zbliżyć się do zera.
Giełdy naszego regionu radziły sobie natomiast bardzo dobrze. Węgierski BUX zyskiwał prawie 6 proc., w Pradze indeks rósł o niemal 4 proc. To ciekawa reakcja na zapowiedź dymisji premiera Węgier i upadek czeskiego rządu. Widać tamtejsi inwestorzy odetchnęli z ulgą i stwierdzili, że gorzej być nie może. Mówiąc serio, konsekwencje mogą być dość poważne, a niewykluczone, że rykoszetem dotkną i nas.

Zaskakująco dobre dane płynące z amerykańskiej gospodarki skłoniły europejskich inwestorów do odważniejszych zakupów i indeksy znacząco wzrosły. Wspierało ich dobre otwarcie giełd w USA, gdzie około 15.30 indeksy zyskiwały po ponad 2 proc.

Dziś amerykańska waluta skutecznie walczyła o odzyskanie sił i za euro trzeba było przed południem płacić tylko 1,34 dolara. W ciągu dnia mieliśmy do czynienia z niewielkimi wahaniami między 1,34 a 1,35 dolara. Wreszcie przed 16.00 doszło do większych zmian, w czasie których euro drożało do ponad 1,36 dolara.

Złoty zaczął dzień od przeceny i dolara wyceniano nawet na 3,4 zł. Potem nasza waluta odrabiała straty. W stosunku do euro złoty pozostawał stabilny, zmiany sięgały zaledwie 3 groszy w porównaniu do wtorkowego zamknięcia. O 2-3 grosze drożał frank, za którego rano trzeba było płacić 3,01 zł. Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stopy procentowej o 0,25 punktu nie wpłynęła w istotny sposób na sytuację na naszym rynku walutowym. Złoty nieznacznie się umacniał w stosunku do dzisiejszego otwarcia i nieco tracił w porównaniu do poziomu z wtorku. Wyjątkiem był funt brytyjski, który osłabiał się i trzeba było za niego około 16.00 płacić 4,9 zł, o 3 grosze mniej, niż we wtorek. Pod koniec dnia funt skapitulował przed atakiem na poziom 3 zł i można go było kupić już po 2,97 zł.

Poprawa nastrojów na warszawskiej giełdzie nabiera rumieńców. Tendencja wzrostowa zapoczątkowana w drugiej dekadzie lutego ma coraz większe szanse na kontynuację. Dziś dostała dodatkową pożywkę w postaci dobrych danych płynących z amerykańskiej gospodarki . Jeśli tamtejsze indeksy wykorzystają te informacje, rosnąc przynajmniej w połowie tak dynamicznie, jak działo się to po wieściach o bilionach dodrukowywanych dolarów, i nasz rynek na tym skorzysta. Być może za wcześnie na zbytni optymizm i ryzyko prognozowania w obecnych warunkach jest zbyt duże, ale postawiłbym tezę, że zwyżka potrwa przynajmniej do czerwca. Choć jej skala i przebieg to oczywiście spora niewiadoma.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

2BE.pl

Grupa Adweb

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »