| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Rynki wpadły w panikę

Rynki wpadły w panikę

Osoby, które myślały, że sytuacja na rynkach jest już naprawdę zła, przekonały się, że może być jeszcze gorzej. W czwartek pesymistyczne nastawienie inwestorów nabrało rozmiarów.

Poranek nie wskazywał na to, że możemy mieć do czynienia z dramatem i paniką jak sprzed dwóch lat w czasie szczytu kryzysu gospodarczego. WIG20 nawet nieśmiało zbliżał się do okolic 2600 pkt., ale popytowi sił do utrzymania mikro-wzrostów starczyło zaledwie na godzinę.

Z części makroekonomicznej nie napłynęły żadne wiadomości, mogące uzasadniać takie zmiany. Co więcej, rynki całkowicie zignorowały wzrost zamówień w niemieckim przemyśle, ale ponieważ były to informacje z czerwca, można było uznać je za stare i nieistotne. Równie bez znaczenia były dzisiejsze decyzje banków centralnych Anglii i strefy euro o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowych poziomach, jednak w tym drugim przypadku prezes ECB w czasie konferencji starał się załagodzić sytuację i tłumaczył, że Bank będzie pomagał zagrożonym gospodarkom. Sugerował nawet, że ECB już to robi i w przyszłym tygodniu pochwali się wynikami swoich działań. To jednak przeszło całkowicie bez rynkowej reakcji, bo w tym samym czasie handel rozpoczęła amerykańska giełda, a tam inwestorzy nie marnowali czasu i od razu ruszyli do wyprzedaży. Po zakończeniu handlu w Europie Jean Claude-Trichet, prezes ECB, zaznaczył, że ostatni kwartał roku powinien przynieść solidne gospodarcze wzrosty, ale to też nikogo nie interesowało i spadki trwały w najlepsze.

Polecamy serwis: Kursy walut

Po tak potężnej fali wyprzedaży, która nie zważała na żadne poziomy, można z całą pewnością powiedzieć, że przybrała ona oznaki paniki. Paniki o tyle istotnej, że po pierwsze jej tempo jest nie do utrzymania, a po drugie – takie wyprzedaże zawsze wiążą się z giełdowym odbiciem. Czasem jest to odbicie „zdechłego kota”, które trwa zaledwie kilka sesji, a czasem baza do dalszych zwyżek. Obie sytuacje widzieliśmy już w przeszłości. Krótkie odbicia pamiętamy z 2008 roku, a czas solidnych zwyżek to sytuacja analogiczna do tej z maja 2006. Skala spadków, panika i wizje samych czarnych scenariuszy są dużo bliższe okresowi z wiosny 2006. Wtedy WIG20 stracił od szczytu 25 proc. po czym w miesiąc zyskał 30 proc. Taka skala zawsze stanowi dużą pokusę dla wszystkich graczy.

reklama

Ekspert:

Paweł Cymcyk

Menedżer Komunikacji Inwestycyjnej ING TFI S.A.

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Stopy procentowe w Anglii i strefie euro zostały pozostawione na dotychczasowym  poziomie.
Stopy procentowe w Anglii i strefie euro zostały pozostawione na dotychczasowym poziomie.

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Arkadiusz Foryś

Radca Prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »