| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Wymiana euro sposobem na szybkie zmniejszenie inflacji

Wymiana euro sposobem na szybkie zmniejszenie inflacji

Rząd nie poprzestaje na podnoszeniu stóp procentowych. Wymienia na rynku euro, które pochodzi z UE i emituje obligacje, nominowane w walutach. Działania te zmierzają to zmniejszenia presji inflacyjnej poprzez umocnienie złotego.

Rosnąca dynamicznie inflacja staje się coraz większym problemem. To zjawisko było główną przyczyną rozpoczęcia przez Radę Polityki Pieniężnej cyklu zaostrzania polityki pieniężnej. Rada już dwukrotnie podejmowała decyzję o podwyższeniu stóp procentowych. Inflacja niewiele sobie z tego robi i wciąż idzie w górę. W marcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł 4,3 proc., a ceny produkcji sprzedanej przemysłu poszły w górę o 9,3 proc. Można więc spodziewać się kolejnych podwyżek stóp. Jednak tego typu posunięcia wiążą się z dwoma problemami. Po pierwsze, oddziaływanie stóp procentowych na inflację odnosi skutek w dłuższym okresie, często po dwóch-trzech kwartałach. Po drugie, zaostrzanie polityki pieniężnej niekorzystnie oddziałuje na tempo wzrostu gospodarczego. Choć polska gospodarka rośnie o około 4 proc., to nie jest to dynamika tak duża, by trzeba było ją ograniczać. Tym bardziej, że prognozy na przyszły rok nie są już tak optymistyczne. Rząd i bank centralny stanęły więc przed dylematem, jak okiełznać inflację, nie dusząc jednocześnie wzrostu gospodarczego.

Umocnienie złotego poprzez wymianę walut na złote na rynku walutowym wydaje się w tej sytuacji rozwiązaniem, które ma wiele zalet. Przede wszystkim cel, jakim jest zmniejszenie presji inflacyjnej, wydaje się możliwy do osiągnięcia dość szybko, a w każdym razie – znacznie szybciej, niż gdyby stosowano podwyżki stóp procentowych. Ponadto, takie działanie nie działa hamująco na gospodarkę. Przynajmniej nie w takim stopniu, jak zaostrzanie polityki pieniężnej. Mechanizm zmniejszania presji inflacyjnej poprzez umacnianie złotego trafia też w samo sedno zjawisk inflacyjnych, z jakimi mamy obecnie do czynienia. Inflacja zawitała do nas wraz ze wzrostem cen surowców. Na tendencje, zachodzące na rynkach surowcowych na świecie, wpływu oczywiście nie mamy. Jednak dzięki umocnieniu złotego import surowców staje się dla nas tańszy. Mocna waluta łagodzi skutki wzrostu notowań surowców, kupowanych za granicą. Zilustrować można to na przykładzie ropy naftowej. Pod koniec listopada 2010 r. za baryłkę ropy trzeba było płacić 87,5 dolara. Pod koniec kwietnia 2011 r. notowania surowca doszły do 125 dolarów, czyli wzrosły o 43 proc. Jednak w tym samym czasie kurs dolara spadł z 3,1331 zł do 2,6482 zł, czyli o 9,6 proc. W efekcie cena ropy, w przeliczeniu na złote, zwiększyła się w tym czasie z 274 do 331 zł, czyli o 21 proc. To sporo, ale znacznie mniej niż cena ropy wyrażona w dolarach. Importer kupuje droższą ropę, ale za dolary konieczne do dokonania tej transakcji płaci mniej.

Dowiedz się także: Co wpływa na wzrost cen srebra i złota?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Artur Dawid Samek

radca prawny, ekspert z zakresu prawa pracy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »