| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych ze szkodą dla wykonawców

Nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych ze szkodą dla wykonawców

Już niedługo prezydent otrzyma do podpisania krzywdzącą dla wykonawców nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych. W myśl nowego projektu zamawiający będzie mógł stosować pewne formy nacisku na firmę, podczas kiedy wykonawca zostanie pozbawiony możliwości obrony. Ponadto rynek zamówień publicznych zepsuje uwarunkowanie wyboru oferty przez cenę, stosowaną jako jedyne kryterium wyboru.

W branży ochrony, w procesie zamówień publicznych, wykonanie usług wymaga zaufania, znajomości obiektów, ludzi i procedur postępowania. Natomiast coroczne przetargi i zmiana ochrony nie służy zleceniobiorcom i zleceniodawcom. Dlatego ochrona, do względnie wysokiej wartości zamówienia, nie powinna podlegać przetargom, tak jak w przypadku jednorazowych zamówień np. na budowy autostrad, dróg, biurowców czy mostów. Przy zamówieniach w tej branży obok ceny ważne są także inne kryteria, jak potencjał techniczny, siedziba firmy w miejscu wykonania usługi, doświadczenie czy rekomendacje.

Zgodnie z nowymi przepisami zamawiający będzie miał prawo arbitralnego wykluczenia wykonawcy z zamówień publicznych, ogłaszanych przez niego pod byle powodem. (W przypadku przetargów, organizowanych przez GDDKiA, faktycznie dyskwalifikuje to wykonawcę podczas licytacji na polskim rynku. Takie wykluczenie może być konsekwencją zerwania umowy przez zamawiającego. Obecnie tylko sąd ma prawo orzec o winie wykonawcy, teraz będzie mógł zrobić to sam zamawiający, będąc sędzią we własnej sprawie. W konsekwencji nie będzie możliwe oszacowanie ryzyka wykonawcy, skoro zamawiający może wymuszać na wykonawcy znacznie więcej niż zakłada umowa pod groźbą wykluczenia z rynku. Liczba postępowań sądowych przeciwko zamawiającym pokazuje, że problem istnieje, a nowelizacja ustawy jest najgorszym z możliwych rozwiązań.

Zamawiający sam będzie mógł określić warunki zamówienia, w których ustali, kiedy ma prawo wypowiedzieć umowę. Może w niej wpisać błahe powody, które staną się „hakiem" na wykonawców. Zamiast przygotowywać dobrze przetargi, zamawiający zaczną przerzucać ryzyko swoich błędów na firmy.

Dowiedz się także: Dlaczego do końca drugiego kwartału 2011 r. będziemy budować mniej mieszkań?

Negatywny wpływ na przetargi ma także stosowanie jako jedynego kryterium, najniższej ceny oferowanej przez wykonawców. Poniżej przedstawiono kilka przykładów:

1. Oddział GDDKiA Rzeszów zleca zarządzanie i nadzory inwestorskie. Jedynym kryterium, które bierze pod uwagę, jest cena. Na wybranych odcinkach A4, w regionie rzeszowskim, wygrywały nadzory:

Jarosław -Korczowa - 40% budżetu, zaplanowanego przez zamawiającego, z tego na prace projektowe przeznaczono jedynie 1,1% ogólnej wartości kontraktu.
Rzeszów Centr. - Rzeszów Wsch. - 40% budżetu, 1,2% wartości na projekt
Rzeszów Zachód - Rzeszów Centr. - 50% budżetu, 1% wartości robót
Krzyż - Rzeszów Zachód - 50% budżetu, 0,5% na prace projektowe

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Jarosław Danielewicz

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »