| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Ambiwalentne nastroje na europejskich giełdach

Ambiwalentne nastroje na europejskich giełdach

Obserwując dzisiejsze sesje giełdowe, nie można było narzekać na monotonię. Indeks w Atenach chwilami był ponad 5 proc. na plusie, podczas kiedy DAX znalazł się przeszło 1 proc. pod kreską. WIG20 plasował się pomiędzy tymi wynikami, przez większą część dnia nieznacznie zwyżkując.

W poniedziałek na warszawskiej giełdzie tylko w ciągu pierwszej godziny notowań byki miały kłopoty z utrzymaniem głównych indeksów na plusie. Później nastroje szybko poprawiły się, jednak dotyczyło to jedynie wskaźnika blue chipów i indeksu szerokiego rynku. Na rynkach małych i średnich spółek było znacznie gorzej. WIG20 zaczął dzień od niewielkiego spadku. Po dotarciu w okolice 2730 punktów, czyli nieco ponad 0,6 proc. poniżej piątkowego zamknięcia, indeks poszedł ostro w górę. W południe zyskiwał już prawie 0,8 proc. Zawdzięczał to przede wszystkim silnym zwyżkom spółek surowcowych. Akcje Lotosu i PKN Orlen rosły po ponad 3 proc., a walory KGHM – 2 proc. W przypadku pozostałych firm wchodzących w skład WIG20 zmiany kursów były bardzo małe. Po około 1 proc. traciły papiery CEZ, Cyfrowego Polsatu i PBG. Trudno domyślić się powodu, dla którego papiery surowcowej trójki były tak pożądane przez inwestorów. Notowania ropy naftowej i miedzi na giełdach towarowych zdecydowanie zniżkowały.

Na europejskich parkietach sytuacja była bardzo zróżnicowana. Przede wszystkim zaskakująco słabo radził sobie niemiecki DAX. Zaczął dzień na sporym minusie, a wciągu pierwszej godziny handlu tracił aż 1,9 proc. Trudno przypuszczać, by jako jedyny przejął się sytuacją w Japonii. Tym bardziej, że wskaźnik giełdy w Londynie po początkowym spadku o 0,5 proc. szybko, z nawiązką, odrobił straty i wyraźnie zyskiwał, w porównaniu do piątkowego zamknięcia. Spora zmienność była widoczna w Paryżu. Po neutralnym początku notowań, indeks zanurkował ślad za DAX-em, później wyszedł w górę, by tuż po południu tracić 0,6 proc. Wahania te najwyraźniej inspirowane były tym, co działo się z kontraktami na amerykańskie indeksy. Przyspieszenie ich spadku około południa powstrzymały zapędy byków. Nieliczne, publikowane dziś dane makroekonomiczne, nie były może nadmiernie optymistyczne, ale też nie mogły stać się powodem większego niepokoju.

Dowiedz się także: Jaki jest wpływ agencji ratingowych na rynki finansowe?

W lutym wartość udzielonych w Chinach kredytów była o połowę niższa niż w styczniu. W Japonii w pierwszym miesiącu Anno Domini 2011 produkcja przemysłowa wzrosła o zaledwie 1,3 proc., podczas gdy spodziewano się zwyżki o 2,4 proc. Z kolei w strefie euro produkcja zwiększyła się o 0,3 proc. w porównaniu do grudnia, czyli nieznacznie mniej niż oczekiwano. Jednak w porównaniu do stycznia ubiegłego roku wzrost wyniósł 6,6 proc. i był nieco wyższy niż się spodziewano.

Polecamy serwis: Lokaty

Po piątkowych decyzjach państw strefy euro o obniżeniu oprocentowania pożyczki, udzielonej Grecji i wydłużeniu okresu jej spłaty, indeks giełdy w Atenach zyskiwał chwilami ponad 5 proc. O ponad 1 proc. w górę szedł też wskaźnik w Madrycie. Po około 0,9 proc. rosły indeksy w Stambule i Moskwie. Zniżkujące w pierwszych godzinach po 0,5-0,8 proc. indeksy na Wall Street miały niewielki wpływ na europejskie parkiety.

Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,3 proc., WIG o 0,1 proc., zaś mWIG40 i sWIG80 straciły na wartości, odpowiednio: 0,3 i 0,6 proc. Obroty przekroczyły 800 mln zł.

Roman Przasnyski, Open Finance

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Marek Nienałtowski

Ekspert Domu Kredytowego Notus

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »