| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Przeceny surowców wrogiem popytu

Przeceny surowców wrogiem popytu

Czwartkowa sesja nie przebiegła pomyślnie dla warszawskiego parkietu. Mimo, że nasz indeks walczył ze spadkami, zakończył dzień na minusie, przy czym zabrakło mu zaledwie jednego punktu do przejścia powyżej poziomu środowego zamknięcia. Przeceny na rynku surowców były odczuwalne w całej Europie i działały jako czynnik hamujący popyt.

Dane makroekonomiczne nie miały dziś większego znaczenia. Co prawda Moody’s obniżył raiting inwestycyjny Hiszpanii i utrzymała jego perspektywę jako negatywną, ale trudno się temu dziwić, skoro kraj ma rosnące bezrobocie i problemy z deficytem, a przecież zbliżają się terminy sporych emisji obligacji, które podniosą oprocentowanie ich długu. Ta informacje mogła być jedynie pretekstem do spadku euro. Natomiast w Wielkiej Brytanii, zgodnie z oczekiwaniami, Bank Anglii pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym, minimalnym poziomie i nadal ma problem z 4 proc. inflacją. Jednocześnie ogłoszona produkcja przemysłowa w tym kraju w ujęciu rocznym okazała się wyższa od oczekiwań, bo w ciągu roku wzrosła aż o 4,4 proc.

Przeczytaj również: Dlaczego deweloperzy będą budować mniejsze mieszkania?

Zza oceanu informacje były także neutralne. Z jednej strony dobre, ponieważ tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w Stanach, choć okazała się wyższa niż oczekiwano, utrzymała się poniżej 400 tysięcy osób. Wzrost w stosunku do ubiegłotygodniowego, trzyletniego minimum nie był znaczący, co sugeruje postępującą poprawę na rynku pracy. Z drugiej strony deficyt handlowy w tej największej gospodarce świata osiągnął w styczniu rekordową dynamikę ponad 5 procent, wynosząc ponad 46 mld dolarów. Tak duża luka powstała za sprawą rosnących cen ropy, którą Ameryka musi sprowadzać.

Polecamy serwis: Kursy walut

Dane nie były żadnym impulsem, ale inwestorzy skupili się na rynku surowcowym. Miedź obniżyła cenę o 1,2 proc., a ropa aż o 3 proc. Biorąc pod uwagę tegoroczną, 23 proc. zwyżkę cen ropy i blisko 100 proc. wzrost cen miedzi w ciągu 12 miesięcy, takie zmiany nie powinny dziwić i można je przypisać realizacji zysków. W przypadku czerwonego metalu od niedawnych szczytów przecena sięga już 10 proc., co można uznać za minimalny zasięg korekty, więc na dniach powinniśmy zobaczyć kontratak byków. Jednak to właśnie w reakcji na dzisiejsze spadki gracze wyprzedawali akcje KGHM i Lotosu, które zaliczyły 3 proc. przecenę. i pociągnęły za sobą WIG20. Odejście indeksu od poziomu 2800 pkt. nie jest na razie groźne i przypomina sytuację, kiedy schodziliśmy w rejon 2630 pkt. Wtedy też, jak dziś, na spadkach były mniejsze obroty i korekty surowców. Ustępujące wykupienie rynku i wciąż duże szanse na wyjście z konsolidacji powinny sprowokować popyt do co najmniej jednego, kolejnego ataku na maksima.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Profika Broker

Broker ubezpieczeniowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »