| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Byki straciły oddech

Byki straciły oddech

Październik lubi zaskakiwać. Podczas gdy wszyscy ekscytowali się oczekiwaniem na luzowanie polityki pieniężnej przez Fed, a później nico zmęczeni czekaniem na ten ruch zaczęli przyglądać się wynikom amerykańskich firm, byki otrzymały cios z zupełnie nieoczekiwanej strony. Ludowy Bank Chin podnosząc stopę depozytową z 2,25 do 2,5 proc., zepchnęły w cień wszystkie inne wydarzenia i informacje. Ceny surowców z miedzią i złotem na czele runęły o ponad 2 proc. Na giełdach akcji reakcja była bardziej umiarkowana. Poza naszą, gdzie indeks największych spółek ze stratą przodował w spadkach. Inwestorzy na Wall Street także przeżyli mały wstrząs. Wskaźniki spadały tam po ponad 1 proc.

Amerykańska waluta wreszcie zaczęła odzyskiwać mocno nadwątloną ostatnio siłę. Na razie trudno liczyć, że będzie to tendencja bardziej trwała i dynamiczna. Po poniedziałkowym dotarciu do 1,383 dolara kurs euro zdobył się na kontrę. Jednak do 1,4 dolara wrócić się już nie udało, a dziś przed południem „zielony” nadal lekko się umacniał i za euro trzeba było płacić nieco ponad 1,39 dolara. Słabły także frank i jen.

Nasza waluta nie grzeszyła mocą, ale i tak trzymała się lepiej, niż w poniedziałkowe przedpołudnie. Dziś dolara wyceniano na nieco ponad 2,82 zł. Gorzej było w przypadku euro i franka. Za wspólną walutę trzeba było płacić 3,92-3,93 zł, czyli nieco więcej niż dzień wcześniej, zaś na „szwajcara” trzeba było wydać ponad 2,94 zł. Po chińskich rewelacjach dolar nabrał nowych sił. Kurs euro zjechał poniżej 1,38 dolara. Na naszym rynku „zielony” zdrożał do 2,86 zł, euro do 3,95 zł. Jedynie kurs franka pozostał stabilny.

Za sprawą decyzji Ludowego Banku Chin sytuacja na rynkach finansowych nieco się skomplikowała. Najbardziej było to widoczne na rynku surowców, gdzie ceny ropy naftowej, miedzi a nawet złota poszły mocno w dół. Skutki tego posunięcia były też mocno odczuwalne na rynku walutowym. Dolar gwałtownie odzyskał moc, zdecydowanie traciły euro, frank, jen. Reakcja giełd europejskich była bardzo umiarkowana. W Paryżu, Frankfurcie i Londynie indeksy traciły przed zakończeniem sesji zaledwie po około 0,6 proc. WIG20 za to wysunął się zdecydowanie przed szereg, tracąc 1,4 proc., najmocniej na całym kontynencie. Trudno się jednak temu dziwić, skoro akcje naszego miedziowego potentata zniżkowały aż o ponad 5 proc.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Wioletta Małota

Konsultant Międzykulturowy i HR, Executive Mentor &Coach

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »