| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Obligacje skarbowe opłacalne... w USA i Niemczech

Obligacje skarbowe opłacalne... w USA i Niemczech

Niemieckie obligacje 30-letnie były wyceniane wczoraj po raz pierwszy z rentownością poniżej 3%. To oznacza, że są one rekordowo drogie. Tymczasem roczna dynamika produkcji przemysłowej w naszym kraju spadła w lipcu z 14,3% do 10,3%, nieco więcej niż oczekiwano, ale ekonomiści nie wiążą z tym większych zagrożeń.

Jedną z najlepszych inwestycji wśród głównych klas aktywów finansowych okazują się w tym roku obligacje rządowe. Jak podaje Bank of America Merrill Lynch, od początku stycznia ich globalny indeks wzrósł o 5,7%, podczas gdy mierzący koniunkturę na globalnym rynku akcji indeks MSCI World spadł w tym samym czasie o ponad 4%. Szczególnie udany dla obligacji jest ostatni okres – rekordowo niską rentowność, która zachowuje się odwrotnie niż ceny, obserwowano w ostatnich dniach w przypadku obligacji niemieckich (wczoraj po raz pierwszy rentowność 30-latek spadła poniżej 3%), a najniższą od 16 miesięcy w przypadku amerykańskich.

Wysoki popyt na rządowe papiery jest zwykle charakterystyczny dla ostatniej fazy ożywienia oraz fazy spowolnienia wzrostu gospodarczego. Wszystko to obserwujemy od kilku miesięcy. Następna w cyklu powinna być recesja, ale na razie ekonomiści są jednak przekonani, że aż tak negatywny scenariusz się nie sprawdzi.

Polecamy: Rynek finansowy

Zagrożenia jednak są i po jednodniowym wyskoku rynki akcji na Zachodzie, jak i w Warszawie, wczoraj spisywały się już znowu słabiej. Istotne dla nich, jak i dla ogólnej oceny koniunktury, mogą być publikowane dziś w USA dwa raporty, których zadaniem jest wyprzedzać teraźniejszość . Mowa o indeksie wskaźników wyprzedzających liczonym przez Conference Board oraz indeksie koniunktury w rejonie Pensylwanii podawanym przez oddział Fed z Filadelfii. Ostatnie ich wartości były najniższe, odpowiednio, od ponad i blisko roku, ale oczekuje się, że dzisiejsze odczyty będą nieco korzystniejsze.

Liczba wniosków o kredyty hipoteczne wzrosła w USA w ubiegłym tygodniu o 13%, co jest największym skokiem od ośmiu tygodni. Nie znaczy to jednak, że pojawiło się więcej chętnych na zakup nieruchomości i rynek ten ma szansę na niewielkie choć ożywienie. Przeciwnie – liczba wniosków dotyczących pożyczek na nowe zakupy spadła o 3,4%, a wzrost w całości wynika z większej liczby wniosków o refinansowanie spłacanych już kredytów.

Ta ostatnia zwiększyła się aż o 17% i osiągnęła poziom najwyższy od maja 2009 r. W całej puli wniosków te dotyczące refinansowania miały już ponad 81% udział, najwyższy niemal od początku zeszłego roku.

Ci mieszkańcy USA, którzy mają już kredyty na domy, skwapliwie korzystają z oferowanego przez banki oprocentowania najniższego co najmniej od początku lat 90. (dla kredytów 30-letnich wynosi ono teraz ok. 4,6% przy stałej stopie) i zamieniają je na tańsze. Reszta boi się zaś dużych zobowiązań, bo sytuacja gospodarcza jest niepewna, a bezrobocie wysokie.

Zobacz także: Kredyty i pożyczki hipoteczne

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Podkarpackie Biuro Analiz Podatkowych

K. Pysz Kancelaria Doradcy Podatkowego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »