| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > Komentarze rynkowe > Niepokój na parkiecie przed piątkowymi danymi

Niepokój na parkiecie przed piątkowymi danymi

Giełdowe byki doskonale wykorzystały pierwsze dwa dni tygodnia do podciągnięcia indeksów. Sprzyjał im brak bardziej istotnych informacji i wydarzeń dotyczących gospodarki. Dziś już tak łatwo nie było. Wzrosła niepewność związana z jednej strony z oczekiwaniem na dane zza oceanu, z drugiej zaś z problemami Grecji.

Giełdy azjatyckie liczbą bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych dziś się nie przejmowały i w większości notowały zwyżki, choć ich skala nie była wielka. Liderem był indeks w Bombaju, zyskujący prawie 1,4 proc. Wskaźniki w Szanghaju wzrosły o 0,8-0,9 proc. Nikkei poszedł w górę o 0,3 proc. Niewielkie spadki miały miejsce jedynie w Kong Kongu, Dżakarcie i Kuala Lumpur.

Główne giełdy naszego kontynentu zaczęły dzień od niewielkich spadków. Indeks w Paryżu tracił 0,4 proc., podobnie jak londyński FTSE. DAX zniżkował o 0,3 proc. Do południa nie działo się zbyt wiele, a inwestorzy czekali na dane zza oceanu. Reakcji na informacje o sprzedaży detalicznej i aktywności gospodarczej w europejskich usługach nie było. Okazały się one zgodne z oczekiwaniami.

Na parkietach naszego regionu nastroje także były nie najlepsze. Na plusie do południa był jedynie indeks w Bukareszcie. Spadki jednak były niewielkie, za wyjątkiem Budapesztu, gdzie tamtejszy wskaźnik tracił ponad 1 proc. Lekko zniżkowały parkiety w Atenach i Madrycie. Pod koniec dnia nastroje nieco się poprawiły, ale o większych ruchach nie było mowy. Tuż po godzinie 16.00 CAC40 zyskiwał 0,8 proc., DAX rósł o 0,7 proc. Jedynie FTSE tracił 0,2 proc.

Od wtorkowego ataku na poziom 1,34 dolara za euro, amerykańska waluta traciła na wartości. Już wczoraj wieczorem kurs euro dotarł do 1,36 dolara, a dziś w pierwszej części dnia ta tendencja była kontynuowana. Około południa euro wyceniano na nieco ponad 1,36 dolara.

Złoty korzystał z tej sytuacji. Dziś rano dolara można było kupić za 2,87 zł, o ponad 5 groszy taniej niż wczoraj przed południem. Drożało natomiast euro. Wspólną walutę można było wczoraj wieczorem kupić za niewiele ponad 3,9 zł, dziś około południa trzeba już było za nią płacić 3,92 zł. Kurs franka poruszał się w przedziale 2,67-2,68 zł. Tuż po południu wypowiedź prezesa NBP Sławomira Skrzypka o potrzebie zastanowienia się nad podwyżką stóp procentowych spowodowała wyraźne przyspieszenie tendencji umacniania się złotego. Dolar staniał do 2,84 zł, euro do 3,89 zł, a frank do 2,66 zł.

Notowania walut on-line

Odwaga byków, podnosząca wartość głównych indeksów Warszawie w ostatnich dniach, dziś wyraźnie osłabła. Zahamowanie dynamicznych wzrostów wydaje się zjawiskiem jak najbardziej naturalnym i trudno z tego wyciągać wnioski o słabnięciu tendencji wzrostowej. Na jej korzyść przemawia brak bardziej zdecydowanej akcji podaży. Coraz bardziej widoczna staje się jednak niepewność dotycząca reakcji inwestorów za oceanem oraz ta związana z oczekiwaniem na piątkowe dane, dotyczące zmiany liczby miejsc pracy w amerykańskim sektorze pozarolniczym. W efekcie indeksy przez cały dzień nie zdołały się oddalić od poziomu z wtorkowego zamknięcia, a obroty znów były niezbyt wysokie.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

HR Tools

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »