| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Inwestycje > ABC inwestowania > Jakie są perspektywy rozwoju gospodarczego w Polsce?

Jakie są perspektywy rozwoju gospodarczego w Polsce?

Prognozy wzrostu gospodarczego w krótkim okresie czasu są optymistyczne. Zarówno w tym, jak i w przyszłym roku powinniśmy odnotować wzrost rzędu 4 proc. Warto jednak już teraz zastanowić się nad tym, jak wzrost PKB będzie kształtował się za kilka lat.

Zdaniem ekspertów IBnGR trend wzrostowy przestanie utrzymać się w bieżącym kwartale. Przez cały następny rok PKB będzie maleć z 3,8 proc. w I kw. do 3 proc. w ostatnim, aby ostatecznie wynieść zaledwie 3,4 proc. Dlaczego? Ekonomiści podają trzy powody: niewystarczający poziom inwestycji; zaostrzenie polityki monetarnej – stopy procentowe wzrosną, ponieważ inflacja osiągnęła 3,5 proc., górny cel inflacyjny RPP; wzrost podatków VAT i akcyzy.

Jednak minister finansów twierdzi, że wyższy VAT nie uderzy we wzrost gospodarczy. - Gospodarka będzie na tyle silna, że wzrost podatku nie spowoduje żadnego zachwiania tego przyspieszenia – powiedział Rostowski jeszcze w sierpniu, w rozmowie z PAP. Analitycy są w tej kwestii podzieleni.

1. Zła sytuacja finansów publicznych – wysoki deficyt i dług publiczny – oraz odwlekanie gruntownych reform, takich jak wybory parlamentarne pod koniec 2011 r.

2. Podwyżka VAT-u i akcyzy.

3. Niska dynamika akcji kredytowej. Banki niechętnie finansują inwestycje, bardziej skore są do udzielania kredytów na działalność bieżącą.

4. Ujemny bilans handlu zagranicznego.

5. Usuwanie skutków powodzi, oszacowanych na 3 mld zł.

6. Zapowiadane na przyszły rok spowolnienie w większości krajów UE oraz poważne kłopoty Rumunii i Irlandii, które mogą wymagać pomocy na skalę grecką.

7. Niższe tempo rozwoju Niemiec, których wzrost w 2011 r. ma przyhamować prawie dwukrotnie, z 3,4 proc. do 1,8 proc.

Polecamy serwis: Lokaty

Były wiceprezes NBP, prof. SGH Krzysztof Rybiński, uważa, że Polska mogłaby rozwijać się szybciej niż obecni, gdyby w 2008 r. za obniżką podatków poszły zmniejszenie składki rentowej, potem uproszczenie stawek podatku dochodowego, a na koniec redukcja wydatków państwa.

Jego zdaniem w najbliższej dekadzie nasz kraj może osiągnąć wzrost, wynoszący 6–7 proc. rocznie, ale stanie się tak dopiero po przeprowadzeniu ważnych reform do których należą: zredukowanie deficytu budżetowego i długu publicznego, którego obsługa kosztuje nas kilkadziesiąt miliardów rocznie; zmiany w systemie emerytalnym, w tym urealnienie KRUS, podniesie wieku emerytalnego, ukrócenie wcześniejszych emerytur i innych przywilejów; zmniejszenie wydatków budżetowych, np. na rosnącą administrację. - Bez tych zmian będziemy rozwijać się na obecnym poziomie, wynoszącym 3-proc., a potem staniemy w miejscu – ostrzega Rybiński w rozmowie z „Gazetą Bankową”.

Dlaczego stan finansów publicznych jest tak istotny dla wzrostu gospodarczego? Odpowiednio niski deficyt i możliwie zniwelowany dług publiczny wpływają na stabilność makroekonomiczną państwa. Nie występuje zagrożenie ze strony inflacji, więc stopy procentowe utrzymują się na niskim poziomie. Co za tym idzie, przedsiębiorstwa mają względnie łatwy dostęp do kredytów, dzięki którym mogą finansować inwestycje, rozwój i wzrost płac, co z kolei napędza konsumpcję. Wszystko tworzy więc naczynie połączone, w którym zmiana jednego wskaźnika wpływa na pozostałe.

Póki co nie grozi nam recesja. Ekonomista twierdzi, że przez jakiś czas Polacy mogą radzić sobie ze skutkami zaniedbań rządzących w kwestii finansów publicznych, ponieważ naszą siłą jest przedsiębiorczość. W porównaniu z rówieśnikami, młodzi Polacy jako jedni z nielicznych chcą pracować na swoim, podczas gdy np. Francuzi – w administracji publicznej. Jako jedyni obok Turków i Chińczyków przeznaczylibyśmy wolne środki na założenie własnej firmy.

Rybiński przewiduje ogromne kłopoty po 2020 r. Mają doprowadzić do nich: brak reform; niekorzystne tendencje demograficzne, przede wszystkim nikły przyrost naturalny i starzenie się społeczeństwa; zmiany w prawie UE oraz konieczność kupowania przez firmy pozwoleń na emisję dwutlenku węgla.

Maciej Kusznierewicz, dziennikarz Portalu Skarbiec.Biz

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Anna Ostaszewska

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »