| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Działalność gospodarcza > Rodzinna firma przy rozwodzie

Rodzinna firma przy rozwodzie

Kiedy rozpada się małżeństwo, a obie strony to współwłaściciele rodzinnej firmy, do stracenia jest wszystko: pieniądze, kariera, firma. Jak uchronić się przed czarnym scenariuszem?

Miłość, ślub, nadzieja na wspólne, udane życie - to wszystko nie pozwala myśleć o zabezpieczeniu się na wypadek rozwodu już na wstępie wspólnej drogi. - Nikt z nas wtedy nie przypuszczał, że może nam aż tak bardzo nie wyjść, że nasze małżeństwo okaże się taką porażką - mówi lekarka, która jest już po rozwodzie. - I nawet wspólnie prowadzona firma nie była w stanie nas związać.

Zanim się jednak rozwiodła, czekał ją długi proces podziału majątku.

Finansowe rozstanie byłoby prostsze, gdyby małżonkowie jeszcze przed ślubem pomyśleli o zabezpieczeniu własnych interesów.

Jak? Są dwa sposoby. Prowadząc firmę, można przed ślubem spisać intercyzę, czyli małżeńską umowę majątkową, albo już w trakcie trwania małżeństwa ustanowić rozdzielność majątkową. Ta działać może także wstecz, ale wtedy sprawa musi trafić do sądu. Zaletą intercyzy jest to, że wyłącza wspólność majątkową, która powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa. Może dotyczyć całości lub części majątku.

W przypadku obu rozwiązań trzeba odwiedzić notariusza i złożyć zgodną wolę stron. Jednak zawarcie intercyzy czasami działa, w mentalności Polaków, destrukcyjnie. Rodzi bowiem podejrzenie, że strona, która wpadła na taki pomysł, przewiduje, iż związek nie ma szans.

Aby złagodzić takie odczucie, umowa majątkowa powinna być uczciwa i sprawiedliwie dla obu stron zapisać podział dochodów, choćby z części firmowej, należny po ewentualnym rozwodzie. Brak takiej umowy komplikuje sprawę. Głośny był niedawno przypadek założyciela Lukas Banku i Eurobanku, który nagle zmarł. W chwili śmierci był już od wielu lat rozwiedziony, ale po jego śmierci zaczęła się walka o spadek dla syna i udział w jego majątku dla konkubiny, z którą był w związku przez 10 lat.

Zaletą intercyzy jest też to, że w przypadku rozwodu pozwala na szybkie i kulturalne rozstanie się. Na łamach „Wprost” adwokat Robert Smoktunowicz przyznał, że nauczony doświadczeniem związanym z podziałem majątku wśród jego klientów dwa razy spisywał taki dokument, co znacznie ułatwiło mu rozstanie z pierwszą żoną.

Podobnie jest z rozdzielnością majątkową. W razie rozstania wszystko w kwestii majątku jest jasne. Unika się brzydkiej walki w sądzie o każdy grosz, często zabarwionej różnymi rodzinnymi brudami.

Zresztą nieuregulowanie wcześniej spraw majątkowych rodzi problemy przy podziale. Bo jeśli łatwo podzielić na pół pieniądze z oszczędności czy akcje, to już trudniej domy, nieruchomości czy firmę. Często przeradza się to w wyniszczającą obie strony wojnę o każdą wartość wniesioną czy wypracowaną wspólnie lub z osobna przez małżonków. I nie ma tu znaczenia, czy jedna osoba pracowała zawodowo, a druga tylko zajmowała się domem. Każdemu na mocy prawa przysługuje połowa. Odstępstwem od tej reguły jest tylko okoliczność, gdy jeden z małżonków udowodni, że drugi trwonił majątek. Wtedy sąd może, ale nie musi, ustalić nierówne udziały.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Magdalena Dąbrowska

Ekspert z zakresu doradztwa personalnego  

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »