| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Budżet Domowy > Tanie mieszkanie > Dlaczego spadek cen nieruchomości nie idzie w parze z większymi rabatami?

Dlaczego spadek cen nieruchomości nie idzie w parze z większymi rabatami?

Dzięki dużej konkurencji na rynku możemy nabyć nieruchomość po niższej cenie, ale mamy małe możliwości negocjacji z deweloperami. Mimo to eksperci utrzymują, że w dalszym ciągu marzenie o rabacie, sięgającym 290 tys. zł, ma szansę spełnić się. Czy oferty uwzględniają pomoc w przeprowadzce, dostosowanie miejsca i czasu spotkania do potrzeb klienta albo zapewnienie darmowego garażu?

Liczba nowych inwestycji deweloperskich rośnie jak grzyby po deszczu. W efekcie na trzech największych rynkach ceny nowo wprowadzanych do sprzedaży mieszkań w bieżącym roku są o 13% niższe niż jeszcze w 2008. Czy łatwiej jest o promocje, rabaty i prezenty? Okazuje się, że w przypadku nowych inwestycji – nie. - W nowych projektach odchodzi się od promocji i prezentów na rzecz oferowania mieszkań w atrakcyjnej cenie, od której rabaty są udzielane z dużą niechęcią. – zauważa Rafał Liponoga, dyrektor zarządzający Home Broker. Trend taki nie dziwi, gdy na rynku gros sprzedawanych mieszkań należy do segmentu popularnego, a główne ograniczenie nabywców stanowią możliwości finansowe. Ma to odzwierciedlenie w cenach ofertowych mieszkań. Deweloperzy, chcąc wejść na rynek, gdzie istnieją już alternatywne projekty, muszą się wyróżnić.

Najłatwiej zaistnieć na rynku, oferując mieszkania tańsze niż konkurencja. Przykładem może być inwestycja Zielona Italia, gdzie cena metra lokalu wynosi 5999 zł. Dla porównania, średnia cena ofertowa na rynku pierwotnym na warszawskich Włochach wynosi 6,7 tys. zł. za m kw. W Krakowie natomiast firma Sol & Art. w inwestycji Ogród Płaszów zaoferowała lokale w cenie od 4,9 tys. zł za m kw. Dla porównania, w inwestycji na ulicy Płaszowskiej, realizowanej przez Waldi-Bud, ceny zaczynają się od 6,6 tys. zł za m kw. Ta druga inwestycja jest jednak bardziej zaawansowana – termin realizacji przypada na 2012 rok, a nie na 2013, jak w przypadku projektu Sol & Art. W Trójmieście natomiast firma Robyg, w inwestycji Lawendowe Wzgórza, stawia na cenę i standard. Zaplanowano tam na przykład drewniane okna i windy cichobieżne. Jeszcze kilka dni temu najniższa cena – od blisko 4 tys. zł za m kw. – obejmowała lokale z terminem oddania do użytkowania w przyszłym roku. Dla porównania, po drugiej stronie ulicy realizowana jest inwestycja Orle Gniazdo firmy Murapol. Za mieszkanie z terminem oddania do użytkowania w tym roku trzeba zapłacić blisko tysiąc złotych za metr więcej.

Zdarza się tak, że deweloperzy przenoszą punkt ciężkości z ceny metra kwadratowego na cenę całego lokalu. Ważny jest wtedy metraż mieszkania. I tak na przykład na warszawskiej Woli, w inwestycji firmy Bouygues Immobilier na ulicy Jana Kazimierza, najtańsze dwa pokoje można kupić za 277 tys. zł. Lokal ma 38 m kw. powierzchni użytkowej, a dodatkowo 35 metrów ogródka i 14 metrów tarasu. Dla porównania, średnia cena ofertowa wolskiej „dwójki” u deweloperów wynosi 438 tys. zł, przy czym przeciętna powierzchnia to 51 m kw.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Igor Bąkowski

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »