| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Budżet Domowy > Tanie mieszkanie > Jak rozliczyć mieszkanie podczas sprzedaży?

Jak rozliczyć mieszkanie podczas sprzedaży?

Dzięki odpowiedniej strategii sprzedaży w naszych portfelach może pozostać nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, które musielibyśmy przeznaczyć na podatek. Eksperci od nieruchomości przestrzegają przed transakcjami gotówkowymi. Można na nich wiele stracić, a w skrajnych przypadkach trafić na policję w charakterze świadka. Jak kupić mieszkanie, aby zaoszczędzić i uniknąć ryzyka?

Na pierwszy rzut oka transakcja sprzedaży mieszkania może wydawać się bardzo skomplikowana. Wynika to z konieczności wyboru spośród jej kilku wariantów: samodzielnie czy z pośrednikiem, umowa przedwstępna w formie zwykłej czy przed notariuszem, zadatek czy zaliczka? Należy również zadać sobie pytanie, kiedy właściwie sprzedający mieszkanie na rynku wtórnym dostaje pieniądze w zamian za klucze do lokalu? Dziś przyjrzymy się ostatniej z przytoczonych kwestii.

Dokonywane tu wybory mogą nieść ze sobą niemałe ryzyko. W standardowych warunkach kolejne etapy zależą głównie od formy finansowania zakupu (gotówka lub kredyt). Zdarza się jednak tak, że sprzedający jest w trakcie transakcji zamiany mieszkania bądź zależy mu na optymalizacji podatkowej. Z takich okoliczności mogą wynikać niestandardowe rozwiązania podczas przeprowadzania transakcji. Wszystko zaczyna się jednak od negocjacji nabywcy ze sprzedającym. W ich wyniku strony decydują, jaka będzie cena lokalu, kiedy podpisana zostanie umowa, wydany lokal itp.

Zaliczka to kwota, która w razie niezawarcia umowy zostaje zwrócona nabywcy. Tymczasem zadatek musi zostać zwrócony kupującemu w podwójnej wysokości, gdyby do transakcji nie doszło z winy sprzedającego. Jeżeli natomiast do transakcji nie doszło z winy kupującego, sprzedający może zachować zadatek.

Dowiedz się także: Co składa się na koszty kredytu hipotecznego i koszty transakcji?

Kolejnym etapem transakcji jest zazwyczaj zawarcie umowy przedwstępnej. To w niej strony uzgadniają na piśmie kiedy i na jakich warunkach dojdzie do umowy ostatecznej. Czas, upływający pomiędzy umową przedwstępną a końcową, kupujący wykorzystuje na zdobycie finansowania – czyli najczęściej na zaciągnięcie kredytu. Etap umowy przedwstępnej może więc zostać pominięty, gdy kupujący dysponuje gotówką. Zazwyczaj tuż po podpisaniu umowy dochodzi także do przekazania zadatku lub zaliczki. Następuje to w gotówce lub w formie przelewu. Ta druga forma jest coraz bardziej popularna, szczególnie gdy w grę wchodzą kwoty przeszło 20 tys. zł (10 % wartości nieruchomości jest standardem).

Umowę przedwstępną można zawrzeć w formie zwykłej lub notarialnej. Głównymi cechami, różnicującymi te umowy, jest to, że w przypadku formy notarialnej strony stwierdzają, iż akt ten zastępuje wyrok sądu. W przypadku niedotrzymania przez sprzedającego warunków umowy kupujący może wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności i następnie egzekucję. Dodatkowym plusem formy notarialnej jest ujawnienie roszczenia nabywcy w trzecim dziale księgi wieczystej, co zabezpiecza przed sytuacją, w której mieszkanie mogłoby być sprzedane kilka razy. Natomiast w przypadku zawarcia umowy w formie zwykłej można jedynie dochodzić wynagrodzenia za szkodę, wynikłą z niedotrzymania warunków umowy na drodze sądowej.

Polecamy serwis: Kredyty

Umowa finalna musi zostać zawarta przed notariuszem. Tylko taka przenosi bowiem prawo do nieruchomości. W treści tego dokumentu ustalana jest konkretna data wydania i zapłaty za nieruchomość. Przeważnie ta druga następuje szybciej, a normą jest zamknięcie całej transakcji w ciągu kilku lub kilkunastu dni. Zapłata następuje zazwyczaj w formie przelewu – często strony zakładają sobie nawet konta w tym samym banku, żeby przelew można było zrobić od razu u notariusza.

Gotówka zdarza się znacznie rzadziej, bo i kwoty są znaczące, a wbrew pozorom ryzyko niemałe. Sprzedający naraża się bowiem na szereg niebezpieczeństw. Po pierwsze podczas liczenia banknotów nie trudno o trywialną pomyłkę, a niosąc pieniądze od notariusza możemy zostać napadnięci. Bardziej jednak należy obawiać się tego, że gotówka będzie pochodzić z przestępstwa, a nawet być sfałszowana. Sytuacja jest lepsza w pierwszym przypadku – co najwyżej sprzedający straci pieniądze. W drugim przypadku najprawdopodobniej nie ominie go seria przesłuchań.

Ostatecznie, gdyby sprzedający chciałby dodatkowo zabezpieczyć przelew środków, może skorzystać z usługi depozytu notarialnego – kupujący wpłaca doń pieniądze przed transakcją, a po transakcji notariusz przelewa je na rachunek sprzedającego. Z tego tytułu trzeba jednak notariuszowi dodatkowo zapłacić – przy kwocie 300 tys. zł maksymalnie 1211,55 zł (z VAT).

Powyżej przedstawiony schemat jest co prawda najczęściej spotykany, ale nie znaczy to, że nie można go dowolnie modyfikować. Wszystko zależy bowiem od konkretnego przypadku. Przykład?

Sprzedający nabył prawo do nieruchomości przed 1 stycznia 2007, ale po 1 stycznia 2006 roku i chciałby uniknąć podatku od sprzedaży mieszkania w cenie 500 tys. zł. Warto się nad tym zastanowić, tym bardziej, że potencjalny podatek wyniósłby 50 tys. zł. Rozwiązanie jest proste. Wystarczy zawrzeć umowę finalną najwcześniej 1 stycznia 2012 roku. Wtedy to bowiem mija pięć lat podatkowych od nabycia nieruchomości, co zwalnia z podatku z tytułu sprzedaży nieruchomości. Nie oznacza to jednak, że tego dnia trzeba rozpocząć transakcję. Można bowiem zawszeć umowę przedwstępną przed tą datą – najlepiej w bezpieczniejszej formie notarialnej, z pełnomocnictwem nieodwołalnym i niewygasającym do zawarcia umowy finalnej 1 stycznia 2012 roku. Dzięki takiemu pełnomocnictwu notarialnemu kupujący będzie mógł przenieść na siebie własność mieszkania nawet wówczas, gdy sprzedający w międzyczasie rozmyśli się, a nawet umrze. Z takim zabezpieczeniem kupujący może zapłacić za mieszkanie i otrzymać klucze do mieszkania już w momencie zawarcia umowy przedwstępnej. Trzeba jednak być świadomym ryzyka – faktyczne przeniesienie własności nastąpi dopiero w momencie podpisania umowy finalnej.

Gdy sprzedający jest w trakcie zamiany mieszkania, może wynegocjować prawo do mieszkania w lokalu nawet przez kilka miesięcy po jego zbyciu, aż do momentu otrzymania kluczy do nowego „M”. Zazwyczaj ma to jednak odzwierciedlenie w niższej cenie lokalu lub nawet opłacaniu przez dawnego właściciela czynszu za wynajem sprzedanego mieszkania. Rozwiązań jest wiele. Trzeba być świadomym zarówno ryzyka, jak i oszczędności, płynących z każdego z nich i optymalnie dobrać schemat przeprowadzenia transakcji do konkretnych uwarunkowań.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Iwona Ostrowska

ekspert Instytutu Rozwoju Biznesu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »