| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Budżet Domowy > Tanie mieszkanie > Czy opłaca się kupić za bezcen zabytkową nieruchomość?

Czy opłaca się kupić za bezcen zabytkową nieruchomość?

Czy to możliwe, aby zespół pałacowo-parkowy kosztował 195 tys. zł? Kto chce sprzedać XIV-wieczny, gotycki kościół za 95 tys.? Eksperci podkreślają, że takie oferty pojawiają się na rynku nieruchomości zabytkowych. Oczywiście budynki w gorszym stanie są tańsze. Gdzie tkwi haczyk? W cenie remontu.

Kupując taką unikatową nieruchomość, trzeba jednak pamiętać, że jej utrzymanie łączy się ze znacznie wyższymi niż przeciętne kosztami – szczególnie, gdy ma coś do powiedzenia w tej kwestii konserwator zabytków. Trywialna wymiana okien może bowiem kosztować blisko o połowę więcej, gdy zamiast plastikowych okien zespolonych konserwator nakaże zastosowanie drewnianych, skrzynkowych, dostarczanych na zamówienie. - Każdy remont okien, podłóg, elewacji czy drzwi musi być akceptowany przez konserwatora, oczywiście, jeśli cały budynek wpisany jest do rejestru zabytków – tłumaczy Marzena Zielińska, doradca Home Broker z Warszawy. Ponadto zwraca ona uwagę na długi czas oczekiwania na decyzję konserwatora, która jest niezbędna, gdy planujemy remont nieruchomości, wpisanej do rejestru zabytków.

Warto tu wyróżnić dwa poziomy opieki nad zabytkami, roztaczanej przez konserwatora. Mniej wymagające wobec właściciela jest objęcie ochroną konserwatorską, o czym decydują ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, uchwalanego przez gminę. Bardziej wymagające jest wpisanie nieruchomości do rejestru zabytków. W pierwszym przypadku na uzgodnienie projektu remontu konserwator ma bowiem 30 dni i jeśli nie wyrobi się w tym terminie, można przystąpić do prac. Gdy natomiast nieruchomość jest wpisana do rejestru, zanim właściciel przystąpi do remontu, pozwolenie nań musi wydać konserwator, a terminy oczekiwania na taką decyzję nie są z góry ustalone. Ponadto warto zauważyć, że wobec zabytkowych nieruchomości gminie przysługuje prawo pierwokupu. Może więc okazać się, że po sporządzeniu umowy przedwstępnej gmina wejdzie w prawa niedoszłego nabywcy i sama kupi nieruchomość.

Drogą przez mękę może też okazać się próba zabezpieczenia kredytu hipotecznego na nieruchomości zabytkowej. – Banki boją się takiego zabezpieczenia, bo uchodzi ono za mało płynne. Właśnie dlatego większość z nich odmówi kredytu na taki zakup lub zaproponuje dwukrotnie wyższą marżę – tłumaczy Grzegorz Chojnacki, doradca Home Broker z Warszawy. Rozwiązaniem może być zabezpieczenie kredytu hipotecznego, zaciągniętego na zakup zabytku, na innej, bardziej pospolitej nieruchomości.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Jakubowska-Gregier

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »