| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Budżet Domowy > Oszczędzanie > Jak funkcjonował czarny rynek 20 – 30 lat temu?

Jak funkcjonował czarny rynek 20 – 30 lat temu?

Jakie sposoby oszczędzania preferowano dwie – trzy dekady temu? Na czym można było dużo zarobić w czasach PRL-u? Analitycy finansowi odpowiadają na te pytania.

Warto wspomnieć też o innych książeczkach – mieszkaniowych. Uprawniały one do ubiegania się o mieszkanie spółdzielcze. Tych ostatnich było jak na lekarstwo, więc na książeczkach mieszkaniowych oszczędzały już... kilkuletnie dzieci. Oczywiście rękami swoich rodziców, ale jednak. Obecnie brzmi to jak kuriozum, chociaż czy na pewno? Dziś do przedszkola czy żłobka usiłuje zapisywać się nienarodzone jeszcze dzieci…

Polecamy serwis: Lokaty

Były zresztą i programy oszczędnościowe stricte dla najmłodszych. Chodzi oczywiście o Szkolne Kasy Oszczędności, czyli filie SKO. Jak działały? Uczniowie wpłacali nauczycielowi pieniądze, ten odnosił je do banku, a podopiecznym zapisywał na książeczce wpłacane kwoty. Uczniowie nie mieli od tego procentów, ale za to szkoła dostawała różnego rodzaju gratisy, np. piórniki PKO dla uczniów, którzy oszczędzali najwięcej. Pomysł całkiem dobry – uczył młodych ludzi oszczędzania. Wielkość wpłat była wyznacznikiem sytuacji rodzinnej lub gospodarności ucznia. Ba, zorganizowano nawet akcję „październik miesiącem oszczędzania”.

W czasach PRL-u zysku szukano także w innych aktywach. Dziś nazwalibyśmy to alternatywnymi inwestycjami. Na przykład w złoto, albo ogólniej – „wszystko, co się świeci”. Oprócz wyrobów jubilerskich, niemałą popularnością cieszyły się tzw. świnki. Były to złote pięciorublówki z przełomu XIX i XX wieku. Zainteresowaniem cieszyły się też południowoafrykańskie monety krugerrandy – ponoć „najbardziej znane złote monety bulionowe na świecie”), złote dwudziestodolarówki oraz polskie monety okolicznościowe, np. z okazji wyboru papieża Polaka. Takie zainteresowanie numizmatami można skwitować krótkim, acz logicznym wywodem - ludzie inwestują w złoto, kiedy idą złe czasy. A w PRL-u rzadko kiedy można było mieć poczucie, że Polska będzie krainą mlekiem i miodem płynącą. Choć propaganda wieściła co innego.

Polska Ludowa oraz początek kapitalizmu były rajem dla spryciarzy. Dotarliśmy do ciekawej historii, dotyczącej tzw. zakładowych kas zapomogowych. Otóż pewien mężczyzna pożyczył od 100 osób po 1 mln zł – była to kwota, odpowiadająca mniej więcej jednej piątej ówczesnego wynagrodzenia. Uzyskane 100 milionów wpłacił do kasy jako wkład, następnie szybko zgłosił się po pożyczkę, dostał jakieś 250 milionów i po oddaniu wierzycielom miał 150 milionów, za które wybudował dom.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Eksperci BUDTRADE.pl

Ekipa BUDTRADE.pl to fachowcy w dziedzinie materiałów budowlanych oraz ich efektywnego wykorzystania.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »